Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ostatni rok był dla AIB - właściciela BZ WBK katastrofalny. Wycena jego papierów na dublińskiej giełdzie zmniejszyła się w tym okresie o 91 proc., a prezes banku Dermont Gleeson przyznał, że zarząd popełnił poważne błędy. W lutym irlandzki skarb państwa wzmocnił bank kwotą 3,5 mld euro. Jednak, aby odzyskać płynność AIB potrzebuje jeszcze 1,5 mld, które planuje pozyskać do końca tego roku. Prawdopodobnie zdobędzie te pieniądze pozbywając się niektórych swoich aktywów, do których należą m.in. 24 proc. udziałów w amerykańskim banku M&T i 70,2 proc. BZ WBK.

Jedną z możliwości wykupu akcji jest przejęcie udziałów przez zarządzających polskim bankiem menedżerów przy wsparciu polskich inwestorów. Jednak kolejka chętnych do przejęcia akcji BZ WBK jest długa, a na jej czele znajduje się Jan Kulczyk, co potwierdza jeden z bankierów inwestycyjnych. Jak pisze "Rzeczpospolita", sam biznesmen nie chce komentować tej sprawy, jednak ma już pewne doświadczenie w sektorze bankowym jako udziałowiec banku PBK oraz ubezpieczyciela Warta.

"Puls Biznesu" napisał w piątek na swoich stronach internetowych, że Kulczyk o udziały w wielkopolskim banku będzie musiał rywalizować m.in. z grupą finansową AXA, która chce wejść na polski rynek bankowy.

Bank Zachodni WBK jest jednym z największych banków w Polsce. Dysponuje siecią 511 placówek i 1024 bankomatów, obsługuje ponad 2,3 mln klientów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.