W kujawsko-pomorskiem po raz kolejny zgłoszono przypadek "świecącej" wieprzowiny. Cztery dni temu mieszkanka Inowrocławia kupiła kawałek wieprzowej łopatki, który w ciemnościach świecił słabym, zielonkawym światłem. Teraz wiadomość o świecącym mięsie nadeszła z gminy Wielgie w powiecie aleksandrowskim. Zielonkawa poświata otaczała kawałek ogonówki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Informacja dotarła do służb sanitarnych i weterynaryjnych. Zastępca głównego lekarza weterynarii, odpowiedzialny za sprawy sanitarne, doktor Krzysztof Jażdżewski, mówi, że najprawdopodobniej nie jest to skażenie drobnoustrojami. Przyczyny świecenia mięsa wyjaśni szczegółowe badanie. Doktor Jażdżewski

przyznaje, że są bakterie, które powodują poświatę, ale w tym przypadku jest to mało prawdopodobne. Jak zaznaczył, fluoryzujące bakterie raczej nie bytują w normalnym środowisku. "To raczej chemiczna substacja, która powoduje taki efekt"- dodaje. .

Teraz najprawdopodobniej Inspekcja Sanitarna zabierze cały transport mięsa ze sklepu, gdzie "świecąca wieprzowina" została kupiona, ustali jego producenta i sprawdzi zakład produkcyjny. Sprawdzana będzie też cała droga dystrybucji mięsa.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem