Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

EBOiR to międzynarodowy bank, którego udziałowcami jest 60 państw i instytucji finansowych. W tym i przyszłym roku zainwestuje w Europie Środkowej i Wschodniej w sumie 14 mld euro. To część wspólnego, wartego 24,5 mld euro, pakietu pomocowego ogłoszonego przez Bank Światowy, Europejski Bank Inwestycyjny i właśnie EBOiR.

Te pieniądze mają pomóc naszemu regionowi przetrwać kryzys gospodarczy. Tylko od początku tego roku EBOiR podpisał umowy kredytowe z bankami i firmami na 2,3 mld euro. Pożycza pieniądze m.in. bankom z grupy Unicredit, łotewskiemu bankowi Parex i węgierskiemu OTP. W Polsce EBOiR współfinansuje m.in. budowę autostrad.

W sobotę, podczas dorocznej konferencji w Londynie, szefowie EBOiR ogłosili, że mają zielone światło od akcjonariuszy, by rozmawiać o podwyższeniu kapitału banku, o ile kryzys finansowy będzie nadal szczerzył kły w naszym regionie. W zeszłym tygodniu EBOiR ogłosił, że spodziewa się ponad 5-proc. spadku PKB w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, choć w piątek prezes EBOiR Thomas Mirow powiedział, że można już wypatrywać pierwszych jaskółek początku końca kryzysu.

Podwyższenie kapitału banku, który dziś wynosi 20 mld euro, może okazać się potrzebne, żeby EBOiR mógł nadal pożyczać pieniądze, gdy wyczerpią się limity na ten i przyszły rok. - Mimo kryzysu znacznie zwiększamy nasz apetyt na udzielanie kredytów, a więc również bardziej wystawiamy bank na ryzyko. Stąd podniesienie kapitału może być konieczne - tłumaczył po zakończeniu obrad minister finansów Irlandii Brian Lenihan.

EBOiR od swojego powstania w 1991 r. udzielił bankom i firmom w naszej części Europy kredytów za 41,7 mld euro.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.