Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Notowania praktycznie od samego początku się zieleniły i martwić może tylko znikomy obrót" - poinformował analityk Xelion Łukasz Bugajski. Jego zdaniem niewielki wolumen sprawia, że do zwyżki na indeksie trzeba podchodzić z dozą ostrożności.

"Tym niemniej znakomite zachowanie Wall Street na otwarciu wskazuje, że dwumiesięczny optymizm inwestorów jest wciąż żywy i ceny akcji mogą na przekór wszystkim nadal piąć się do góry" - dodał Bugaj.

Według niego, od początku maja na warszawskim parkiecie obowiązuje wyczekiwanie na ruch rynku. "Najpierw wydawało się, że na fali optymizmu rozpoczętej w połowie lutego mini-hossy silny techniczny opór na poziomie 1900 punktów nie wytrzyma naporu byków. Okazało się, że siły kupujących były zbyt słabe i WIG20 zaczął się osuwać. Niedźwiedzie jednak nie są na tyle silne, aby główny warszawski indeks zbyt daleko oddalił się od ważnego poziomu" - zwrócił uwagę analityk i podkreślił, że stałoby to w sprzeczności z oczekiwaniami większości uczestników rynku spodziewających się głębszej korekty.

W poniedziałek indeks WIG20 rósł o 2,04% do 1.846,99 pkt., a WIG o 1,59% do 29.893,31 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 758 mln zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.