Firmy spoza sektora bankowego zajmujące się udzielaniem kredytów i pożyczek nagminnie naruszają ustawę antylichwiarską - pisze "Gazeta Prawna". Ich oferty pożyczkowe wielokrotnie przekraczają maksymalne odsetki dopuszczone przez prawo.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Instytucje finansowe przenoszą bowiem ciężar finansowy z odsetek na inne koszty związane z udzieleniem kredytu lub w inny sposób próbują obchodzić ustawowo wyznaczone limity - powiedziała "Gazecie Prawnej" rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Cieloch.

Odsetki od pożyczki i kredytu nie mogą przekraczać 21 procent w skali roku. Tymczasem nawet 100 procent wynosi realne oprocentowanie pożyczki udzielanej przez firmę parabankową.

Biorąc pożyczkę wysokości 600 złotych na 15 dni w firmie smskredyt, pożyczkobiorca za ubezpieczenie musi zapłacić 125 złotych.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi obecnie postępowania przeciwko czterem firmom pożyczkowo-kredytowym. Za pobieranie zbyt wysokich odsetek od pożyczki grozi kara nawet do dwóch lat więzienia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem