Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Interwencyjne działania rządu nie przyniosły żadnego efektu.

Ivan Miklosz były minister finansów i autor reform gospodarczych w byłym prawicowo-liberalnym rządzie premiera Mikulasza Dzurindy uważa, że zła sytuacja gospodarcza kraju to wynik słabych rządów lewicy.

Polityk podkreśla, że zamiast zmniejszać obciążenia dla przedsiębiorców, które na Słowacji należą do najwyższych na świecie i obniżać podatki, rząd premiera Roberta Fico rozrzuca pieniądze na cele socjalne i dotuje nowe miejsca pracy.

Jeszcze w lutym resort finansów prognozował wzrost gospodarczy w granicach 2,4 procent. Tymczasem deficyt budżetu rośnie z miesiąca na miesiąc, pod koniec maja wyniósł 830 milionów euro, podczas gdy w całym roku 2009 miał nie miał przekroczyć miliarda euro.

Urzędy podatkowe sygnalizują ogromne problemy z egzekucją podatków. W pierwszych pięciu miesiącach ściągnięto o jedną trzecią mniej podatków w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Premier Robert Fico zapowiedział, ze rządząca koalicja dokona rewizji tegorocznego budżetu w lecie i poinformuje o wynikach zmian we wrześniu 2009 roku.

W I kwartale tego roku PKB Słowacji skurczył się o 5,6 proc. w stosunku do analogicznych danych sprzed roku. W czwartym kwartale 2008 r. gospodarka Słowacji wzrosła o 2,5 proc., a w całym ubiegłym roku PKB wzrosło o 6,4 proc.

Według prognoz urzędu statystycznego, w skali całego roku 2009 PKB Słowacji zmniejszy się o 3,5 procent.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.