Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach w maju 2009 roku spadło w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,3 proc., natomiast w ujęciu rocznym spadło o 1,7 proc. i wyniosło 5292,3 tys. osób, podał GUS.

Ekonomiści bankowi oczekiwali, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w maju wzrosło średnio o 4,6 proc. w ujęciu rocznym. Ich oczekiwania wahały się od 4,4 proc. do 6,5 proc. przy średniej na poziomie 5,36 proc. Średnia oczekiwań dziesiątki ekonomistów co do zmiany poziomu zatrudnienia w przedsiębiorstwach wyniosła -1,7 proc. (oczekiwania: -1,5 proc. do -1,9 proc.).

Reluga: to nie są dobre dane dla gospodarki. Jest szansa na obniżkę stóp procentowych

Bezrobocie rośnie, nie ma więc presji na podwyżkę wynagrodzeń. Tempo wzrostu płac jest najniższe od wielu lat. Nic nie zapowiada żeby sytuacja miała się zmienić, nie są to dobre wieści dla naszej gospodarki. Przedsiębiorstwa odczuwają skutki kryzysu, mają coraz mniej pieniędzy na wypłatę wynagrodzeń - powiedział portalowi Gazeta.pl Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Jest to sygnał przed następnym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej żeby zmniejszyła stopy - dodał.

Expander: nasilanie się niekorzystnych zjawisk

Dwa zjawiska zwracają uwagę w majowych danych dotyczących zatrudnienia i płac. Jedno to nasilanie się niekorzystnych zjawisk. Świadczy o tym fakt, że dane za maj są wyraźnie gorsze od danych za pierwszych pięć miesięcy tego roku, w których to zatrudnienie zmalało o 0,3% r/r, a płace zwiększyły się o 5,5% r/r. Drugie zjawisko, to nasilająca się presja na wynagrodzenia, które wzrosły wyraźnie mniej niż oczekiwano. W przypadku zatrudnienia mamy dynamikę spadku podobną do spodziewanej.

To zrozumiałe. Wiele przedsiębiorstw podejmowało decyzje o restrukturyzacji zatrudnienia na przełomie minionego i tego roku, kiedy wiadomo było, że nasza gospodarka nie uniknie kłopotów. Decydowano się raczej na zwolnienia niż redukcje płac. Teraz, kiedy możliwości dalszego ograniczania etatów są mniejsze, naturalne jest to, że firmy będą szukać oszczędności w wysokości płac.

Analitycy Pekao: jest znacznie gorzej niż oczekiwano

W opinii analityków banku Pekao SA dane z rynku pracy przyniosły gorsze informacje od oczekiwanych. Ich zdaniem podstawowe czynniki, które zdecydowały o spadku wynagrodzeń w maju to liczba dni roboczych, oraz informacje dotyczące skróconego tygodnia roboczego w wielu przedsiębiorstwach. Pogarszająca się sytuacja przedsiębiorstw ogranicza jednocześnie siłę przetargową pracowników, co hamować będzie presję wzrostową na poziom wynagrodzenia. Dane z rynku pracy potwierdzają scenariusz wyraźnego pogarszania się perspektyw na rynku pracy. Według analityków banku dane te mogą przemawiać za kolejną obniżką stóp procentowych w tym roku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.