Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szwedzka Ikea domaga się odszkodowania za zawyżone faktury wystawiane przez rosyjskich dostawców gazu i prądu sklepom Ikei w Rosji.

- Mogliśmy sobie ułatwić sytuację, dając łapówki, ale władze Ikei nigdy tak nie postępują. Nie wiem, czy to było rozsądne, ale wybraliśmy inną drogę - cytuje sobotnią wypowiedź Ingvara Kamprada dla szwedzkiego radia P1 gazeta "Kommiersant".

Szwedzki koncern zastanawia się nad dalszymi inwestycjami w Rosji. Firma rozwiązała już umowy z dostawcami i kupiła agregaty prądotwórcze.

Jak podkreśla gazeta , Polska jest drugim po Chinach największym dostawca wyrobów dla Ikei na świecie. Wstrzymanie inwestycji w Rosji nie jest dobrą wiadomością dla polskich tartaków i zakładów meblarskich.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.