Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Czy koncern Daimlera będzie następnym Oplem - cytuje "Der Spiegel" dzisiejsza "Rzeczpospolita". Firma ze Stuttgartu przeżywa największy kryzys w swej historii. Nikt nie chce kupować drogich aut w efekcie czego limuzyny zalegają u dilerów. Sprzedaży nie pomagają nawet znaczne rabaty.

W pierwszym kwartale sprzedaż aut osobowych ze znaczkiem Mercedesa spadła o ponad jedną czwartą, a dostawczych o prawie 60 proc. Po pierwszym kwartale koncern zanotował 18,7 mld euro strat.

- Nic nie wskazuje na poprawę sytuacji w najbliższym czasie - mówi Dieter Zetsche, szef koncernu i dodaje - wyjdziemy z kryzysu silniejsi niż byliśmy.

Tymczasem Mercedes musiał szukać pomocy w państwowym funduszu z emiratu Abu Zabi, który wykupił 9,1 proc. akcji Daimler AG. Mercedes próbował rozmawiać z BMW na temat umowy partnerskiej, ale już po pierwszym spotkaniu BMW nie chciało dalej dyskutować. Daimler myśli teraz o aliansie z Porsche, które jednak samo potrzebuje pomocy - fundusz z Kataru rozważa już przejęcie 30 proc. akcji producenta sportowych aut.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.