Turcja i cztery kraje Unii Europejskiej: Austria, Węgry, Rumunia i Bułgaria podpiszą w poniedziałek) umowę w sprawie budowy gazociągu Nabucco. W przyszłości będzie on służył do transportu błękitnego paliwa z regionu kaspijskiego do Europy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do podpisania umowy dojdzie po wieloletnich rozmowach. Negocjacje dotyczące podpisania umowy w sprawie tranzytu gazu były wielokrotnie opóźniane. Rozmowy utrudniały władze w Ankarze domagając się najpierw przyspieszenia negocjacji członkowskich z Unią Europejską. Tymczasem bez udziału Turcji realizacja gazociągu Nabucco nie byłaby możliwa, bo jest ona głównym krajem tranzytowym.

Zdaniem ekspertów porozumienie, które zostanie zawarte w Ankarze nie wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne Polski, a państwa Unii na ewentualne korzyści będą musiały poczekać. Ich zdaniem gaz nie będzie alternatywą, tylko uzupełnieniem dostaw z Rosji. Jest to spowodowane rosnącym zapotrzebowaniem na to paliwo w Europie.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem