Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skierował do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawę największych operatorów telefonii komórkowej, których umowy zawierają niedozwolone klauzule.

Jak podaje gazeta , Erze zarzucono m.in., że w przypadku gdy jej abonenci spóźniają się chociażby z częściową zapłatą za fakturę, to operator poza odsetkami ustawowymi zagwarantował sobie prawo do dochodzenia dodatkowych płatności.

Jeżeli klient Orange spóźnia się o ponad miesiąc z uregulowaniem należności za usługi, to operator zastrzega sobie nie tylko ich zawieszenie, ale może nawet natychmiast wypowiedzieć umowę.

Wątpliwości UOKiK wzbudzają też 50-złotowe opłaty za ponowne włączenie do sieci (po zawieszeniu wszystkich usług czy też samych połączeń wychodzących z tytułu przekroczonego terminu płatności) w sieci Play.

Jedynym operatorem, który przychylił się do opinii Urzędu jest Polkomtel. Operator sieci Plus dobrowolnie zmienił wzorce dokumentów zawierające kwestionowane zapisy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.