Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Po analizie czynników makroekonomicznych dochodzimy do wniosku, że tak. Innymi słowy wygląda na to, że strata z I kwartału została odrobiona w drugim. [ ]Wynik operacyjny już w I kwartale mieliśmy dodatni, a w drugim będzie on wyraźnie wyższy" - powiedział Machajewski w wywiadzie dla wtorkowego "Parkietu"

Wyjaśnił, że "kwestie walutowe miały zasadniczy wpływ na wynik netto, natomiast na wynik operacyjny w największym stopniu pozytywnie wpływało przeszacowanie wartości zapasów ropy naftowej".

"Myślę, że dołek, czyli najniższe poziomy marż czy dyferencjału, mamy już za sobą. Zresztą już pod koniec lipca sytuacja pod tym względem była lepsza niż na początku. Nie może być tak, że przez bardzo długi okres marże na całym świecie są na tak niskim poziomie, bo wtedy cały sektor działa ze stratami. Mechanizmy samoregulacyjne wymuszą wzrost marż. Nie grozi nam to, że będziemy musieli zmniejszając podaż podwyższać ceny" - powiedział też wiceprezes.

Podkreślił, że stopniowa poprawa powinna następować zarówno w trzecim, jak i w IV kwartale.

W I kw. 2009 r. Grupa Lotos miała 658,98 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 267,92 mln zł zysku rok wcześniej. Był to wynik gorszy od oczekiwań rynkowych, których średnia wynosiła 436 mln zł straty. Skonsolidowane przychody wyniosły 2716,64 mln zł wobec 3561,47 mln zł rok wcześniej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.