Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Eksperci zauważają, że nie tylko rosną ceny mieszkań, ale i przybywa chętnych na nie. Ruch widać na rynku warszawskim, tu podwyżka wyniosła 1,4 proc. i wrocławskim, gdzie za mieszkanie trzeba zapłacić o 1,7 proc. więcej niż w lipcu.

W porównaniu do sierpnia ubiegłego roku wartość indeksu spadła w sumie o 8,5 proc., a od lutego 2008, kiedy to ceny nieruchomości były najwyższe, o 11,9 proc Można przyjąć, że przeciętnie o tyle mniej płacimy teraz za mieszkanie.

Czy te dane świadczą o rozpoczynającym się większym wzroście cen? Wiele zależy od rozwoju akcji kredytowej w bankach. Co prawda można mówić o jej ożywieniu w ostatnich miesiącach, ale nad zasobami banków wisi już kolejne zagrożenie - wzrost liczba niespłacalnych zobowiązań wobec banków.

To może spowodować zamrożenie kredytów nie tylko dla klientów indywidualnych, ale przede wszystkim dla firm deweloperskich.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.