Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeśli zależy nam na zadłużeniu się w obcej walucie to mamy teraz do wyboru euro... i tylko euro. Ale zdaniem Pawła Cymcyka z AZ Finanse, eksperta Związku, nie jest to złe rozwiązanie. - Po pierwsze jest to kredyt znacznie niżej oprocentowany - mówi Cymcyk. LIBOR3M wynosi teraz 0,82 proc. W przypadku pożyczki w złotych obecna wartość WIBOR3M to 4,16% - To przynosi oszczędności już od początku spłat, bo raty są niższe - komentuje Cymcyk.

Po drugie kredyt zaciągany dziś będzie spłacony najwcześniej za 12-15 lat, co oznacza, że od co najmniej 10 lat Polska będzie już w strefie euro. - Stąd wniosek, że biorąc dziś kredyt w euro zapewniamy sobie niższe raty, a w przyszłości stabilność i brak stresów związanych ze zmianami walutowymi. - podsumowuje ekspert.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.