"Rzeczpospolita" pisze, że wielu pracodawców decyduje się na zwalnianie niepokornych liderów związkowych. Robią to, mimo, że związkowcy podlegają specjalnej ochronie. Postępowanie sądowe o przywrócenie ich do pracy może trwać nawet dwa lata. Spokój w firmie jest dla pracodawców ważniejszy niż prawo - pisze gazeta.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Rzeczpospolita" dodaje, że najczęściej do zwolnienia dochodzi w trybie dyscyplinarnym. Dzięki temu można usunąć niewygodnego pracownika z dnia na dzień.

Usunięcie lidera z reguły niszczy organizację, zastrasza załogę. W czasie przekształceń w firmie bez zdeterminowanych liderów związkowych łatwiej przeprowadzić niekorzystne dla pracowników rozwiązania - czytamy w gazecie.

"Rzeczpospolita" pisze, że na zwolnienie działaczy związkowych zdecydowały się w ostatnim czasie takie firmy jak LOT, DAD Polska czy Huta Aluminium Konin.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem