Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według planu resortu ograniczenia pensji obowiązywałyby w dalszym ciągu, ale rady nadzorcze spółek mogłyby ustalać wyższe od limitów ustawy wynagrodzenia zarządu. Zgodę na zniesienie ustawy kominowej wyraziły już związki zawodowe. - - Po likwidacji ustawy rolę regulatora płac zarządu powinny przejąć rady nadzorcze. Powinny być wypracowane modele wynagradzania prezesów spółek państwowych oparte na mierzalnych wskaźnikach, takich jak realizacja planów, przyrost zysków i rentowność spółki - wylicza Jeremi Mordasewicz, przewodniczący PKPP Lewiatan.

Eksperci zwracają uwagę, że i w tej chwili, kiedy jeszcze obowiązuje ustawa kominowa, zarządy wielu spółek świetnie sobie radzą z ograniczeniami wynagrodzeń. Jednym z takich sposobów, jak zauważa Jerzy Kalinowski z firmy doradczej KPMG, jest zasiadanie menedżerów w radach nadzorczych spółek zależnych, za co pobierają dodatkowe apanaże. Jerzy Kalinowski zwraca też uwagę, że w wielu spółkach giełdowych z dominującym udziałem Skarbu Państwa funkcjonują przy radach nadzorczych tzw. komitety ds. wynagradzania.

- Za ich pośrednictwem właściciel może świetnie kontrolować poziom płac w przedsiębiorstwie - mówi Jerzy Kalinowski. Jego zdaniem ustawa kominowa w obecnym kształcie stwarza poważne problemy z dopływem fachowców do dużych firm, które muszą walczyć na rynku z prywatną konkurencją - pisze powiedział "Dz"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.