Z powodu ogromnego popytu na akcje prywatyzowanego koncernu energetycznego PGE, część krajowych funduszy inwestycyjnych nie kupi nawet jednej akcji. Za to Otwarte Fundusze Emerytalne i inwestorzy zagraniczni zrealizują swoje zapisy - pisze "Puls Biznesu".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gazeta podkreśla, że właśnie te instytucje były preferowane w ofercie, a prawa do akcji według własnego uznania przydziela PGE w porozumieniu z menadżerami oferty - bankami Unicredit CA IB i Goldman Sachs. I to właśnie te instytucje wystosowują do wybranych przez siebie inwestorów zaproszenia do zapisywania się na akcje.

Według gazety, małe fundusze są oburzone i mówią o rażącej dysproporcji w ofercie.

"Na sprzedaż idą akcje spółki państwowej, więc wszyscy powinni mieć równe szanse - mówi gazecie Sebastian Buczek z Quercus TFI. Więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem