Poniedziałkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się istotną przeceną. Na wszystkich rynkach inwestorzy wybierali realizację zysków i bezpieczeństwo, uważają analitycy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Wzrost produkcji przemysłowej w USA w granicach błędu statystycznego nie wystarczył, by podtrzymać optymistyczne nastroje z ubiegłego tygodnia. Na wszystkich rynkach wybierano bezpieczeństwo" - ocenił analityk Open Finance, Emil Szweda.

Praktycznie od początku sesji podaż kontrolowała sytuację. Przewaga sprzedających na europejskich rynkach akcji nasiliła się po nieudanym otwarciu notowań na Wall Street.

"Nowojorskie indeksy nie zareagowały na nieco lepsze od oczekiwań ekonomistów dane o produkcji przemysłowej, która w lutym wzrosła o 0,1% m/m. Jednocześnie powoli do normy wraca wykorzystanie wolnych mocy przerobowych, które wciąż pozostają ponad 10 pkt proc. poniżej historycznej średniej" - wskazuje Szweda.

Na GPW w dalszym ciągu widać duże zainteresowanie akcjami małych i średnich spółek. Dzisiaj obroty walorami Petrolinvest, MCI, Centrozap oraz IDM przekroczyły 30 mln zł. Spółki te korzystają z pomyślnych dla nich wiadomości, które inwestorzy poznali w ostatnich dniach. Na szerokim rynku w poniedziałek dominowała podaż. Indeksy straciły przy rosnących obrotach.

WIG 20 spadł w poniedziałek o 0,95 % i wynosi 2392,78 pkt, WIG zniżkował 0,67% i wynosi 40979,23 pkt. Obroty wyniosły 1,61 mld zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem