Ukraina ma zaległości w budowie dróg potrzebnych podczas Euro 2012. Plany obejmują przede wszystkim generalne remonty istniejących tras
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wadym Hurżos - kierownik UkrAwtoDoru, państwowej firmy zarządzającej głównymi drogami - powiedział, że w ubiegłym roku wykonano jedynie 70 procent planu. Oddano do użytku 238 kilometrów dróg, z tego większość będzie wykorzystana w czasie Euro 2012. W tym roku plany są dwa razy większe. Jego zdaniem, jest szansa na nadrobienie zaległości.

UkrAwtoDor stara się o kredyty na modernizację części trasy wiodącej od Kijowa do Lwowa i dalej do granic z Polską i Węgrami. Obecnie trwa jej kapitalny remont na odcinku na zachód od Żytomierza.

Na razie jednak UkrAwtoDor zajmuje się przede wszystkim łataniem dziur po zimie. W niektórych miejscach asfalt jest całkowicie zniszczony. Wadym Hurżos wini za to częste zmiany pogody, powodujące rozmarzanie i zamarzanie nawierzchni. Przyznaje też, że większość dróg było zbudowanych jeszcze w latach '50 i '60 zatem ich jakość pozostawia wiele do życzenia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem