Nie dość, że Fiat zabiera nam Pandę, to trzeba będzie mu zapłacić, żeby zgodził się produkować u nas Lancię Ypsilon - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ypsilon miał być nagrodą pocieszenia dla Polski za to, że nowa Panda nie powstanie w Tychach, ale we Włoszech. Jednak Włosi przed wprowadzeniem nowego auta stawiają warunki. Zarząd Fiat Auto Poland ma wystąpić do polskiego rządu z wnioskiem o wsparcie finansowe dla produkcji Lancii Ypsilon.

Rzecznik prasowy Fiat Auto Poland, Bogusław Cieślar nie precyzuje o jaką pomoc może chodzić. Jakakolwiek by ona nie była, to uderzy po kieszeniach polskiego podatnika.

Ford, który w fabryce Fiata w Tychach produkuje model Ka, wyłożył 315 mln zł. a otrzymał z budżetu 16,7 mln zł na stworzenie nowych miejsc pracy. Tyle samo dostał Fiat gdy w 2008 r. startował z "500". Łącznie dało to fabryce 800 dodatkowych etatów.

Tym razem żądanie ma być o wiele większe. Fiat chce by Ministerstwo Gospodarki objęło zakład w Tychach specjalną strefą ekonomiczną

Podobna sytuacja miała miejsce 10 lat temu, kiedy Włosi by uruchomić produkcje otrzymali z budżetu nie tylko 14,7 mln zł, ale także zwolnienia z podatku dochodowego. W przybliżeniu ulga w podatku wyniosła około 40 mln zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem