W pierwszym półroczu do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wpłynęły 1723 skargi klientów na banki - wynika z danych uzyskanych przez "Rzeczpospolitą".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gazeta zwraca uwagę, że jeśli w drugiej połowie roku będzie ich tak dużo, to w całym 2010 roku ich łączna liczba może przekroczyć rekordowy poziom 3 tysięcy 600 skarg odnotowanych w ubiegłym roku.

"Rzeczpospolita" pisze, że najwięcej zażaleń na banki dotyczy problemów ze spłatą kredytów hipotecznych. Połowa z nich została rozstrzygnięta na korzyść klientów. Skargi dotyczą zawyżonych prowizji, oprocentowania, problemów z odzyskaniem nadpłaconego ubezpieczenia, uciążliwych form windykacji czy problemów z obsługą kart kredytowych.

Brak wiedzy finansowej i prawnej powoduje, że zwykły klient stoi na słabszej pozycji w relacjach z bankiem. Na szczęście - pisze "Rzeczpospolita" - by zyskać przewagę w sporach z instytucjami finansowymi coraz częściej klienci organizują się w grupy, tworząc portale społecznościowe czy fora internetowe.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem