Piwo z małych browarów staje się szybko rozwijającym się biznesem. Regionalni browarnicy chwalą się, że w ciągu roku podwoili sprzedaż - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Widoczny jest trend odwrotu od piw przemysłowych - mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów w Polsce. - Konsument świadomie wybiera piwa regionalne, bo ich smak jest lepszy.

- To był jeden z powodów ponownego otwarcia naszego przedsiębiorstwa - przyznaje Wiesław Szuba, dyrektor Raciborza.

Najbardziej znany z małych browarów to Ciechan. - Kiedyś opowiadałem, jak sam kupiłem mały browar i ceny takich browarów poszybowały w górę. Zrobiłem piwo miodowe, które było wyjątkiem na rynku, i teraz jest osiem miodowych produkowanych przez inne browary - narzeka Marek Jakubiak, właściciel Ciechana.

Zmieniające się upodobania piwoszy dostrzegli także wielcy, bo gdy spożycie piwa w Polsce spada to małe browar nie nadążają z produkcją - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Małe browary wypuszczają rocznie około 20 - 30 hektolitrów piwa.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem