Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Unijne rozporządzenie, które jutro wchodzi w życie oznacza nie tylko zakaz produkcji ale też importu do Wspólnoty starych żarówek o mocy 75 wat. Będzie je można natomiast kupić jeszcze w tych sklepach, które mają zapasy. Odejście od energochłonnych żarówek zostało rozpisane na kilka etapów - w przyszłym roku wycofane będą najpopularniejsze, 60-ciowatowe, w następnych latach kolejne o mniejszej mocy, a cały proces zakończy się ostatecznie w 2016 roku.

Eksperci Komisji argumentują, że tradycyjne żarówki marnują ponad 90 proc. prądu na emisję ciepła. A zatem zastępując je nowoczesnym oświetleniem halogenowym, fluorescencyjnym, czy diodowym Unia Europejska zaoszczędzi na zużyciu energii, a emisję dwutlenku węgla uda się ograniczyć o 15 mln ton rocznie. Za energooszczędne świetlówki trzeba jednak zapłacić kilkakrotnie więcej niż za tradycyjne żarówki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.