Niemiecki koncern EWE oferuje Polsce dostawy gazu, jednak PGNiG i Gaz System nie są zainteresowane współpracą - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Według gazety, rocznie Niemcy byliby gotowi dostarczać Polsce 2 miliardy metrów sześciennych błękitnego paliwa
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Magistrala o średnicy 700 milimetrów przebiega pod Odrą w rejonie Słubic. Obecnie gaz pobiera z niego kilkadziesiąt gmin województwa lubuskiego, co oznacza, że jest wykorzystana w 5 procentach. Niemcy chcą wysyłać znacznie więcej, jednak nie mają dostępu do ogólnopolskiego systemu przesyłowego i nie wiadomo czy go uzyskają - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Chodzi o ułożenie 30-40 kilometrów rur, co kosztowałoby około 120 milionów złotych. EWE ma stosowne pozwolenia budowlane, jednak nie ma zgody Gaz-Systemu na podłączenie do sieci. Współpracą nie jest też zainteresowane PGNiG. Ustawa o zapasach obowiązkowych gazu obliguje firmy sprzedające ponad 50 milionów metrów sześciennych tego paliwa do gromadzenia rezerw. W Polsce nie ma wystarczających pojemności, a budowa zbiorników kosztuje około miliard złotych. EWE nie chce ponosić tego kosztu. Mogłoby korzystać z magazynów w Polsce, ale wszystkie są własnością PGNiG.

"Dziennik Gazeta Prawna" nie wyklucza, że niechęć wobec niemieckiego koncernu spowodowana jest tym, że współpracuje on z Gazpromem. W takim wypadku prawdopodobne jest, że przez Słubice do Polski płynąłby rosyjski gaz.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem