Światowy biznes inwestuje w stolicy, bo polska gospodarka przeszła przez kryzys lepiej niż nasi sąsiedzi. Zagraniczni inwestorzy wykupują nasze biurowce, magazyny i centra handlowe. Tylko jeden brytyjski fundusz chce wydać pół miliarda złotych. Okazji szukają fundusze emerytalne - pisze ?Dziennik Gazeta Prawna?.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- W pierwszej połowie roku wartość transakcji zakupu najnowocześniejszych biurowców była w Warszawie czterokrotnie większa niż w Pradze. A łącznie wszystkie transakcje na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce stanowiły aż połowę wszystkich takich operacji w Europie Środkowej - mówi "DGP" Joanna Mroczek, dyrektor ds. analiz w polskim oddziale agencji CB Richard Ellis.

Zainteresowanie polską stolicą napędza też nowe projekty. Już teraz dominacja stołecznej metropolii w skali kraju jest absolutna: ma przeszło 3,5 mln m kw. najwyższej klasy biur wobec mniej niż 2 mln m kw. w pozostałych miastach Polski.

Według Savills, międzynarodowej agencji nieruchomości, Warszawa to jedna z nielicznych europejskich metropolii, gdzie bezrobocie będzie szybko spadać (z 7,4 proc. dziś do 4,6 proc. w 2012 roku) - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"

- Zarządzamy pakietem 28 nieruchomości w Warszawie i żadna z nich nie straciła na wartości w czasie kryzysu. To zwróciło uwagę zachodnich inwestorów na polską stolicę - mówi nam Przemysław Kiszka, dyrektor polskiego oddziału brytyjskiego funduszu First Property.

Z wyliczeń międzynarodowych agencji nieruchomości wynika, że zysk z inwestycji w biurowce w Warszawie wynosi średnio 6-7 proc. wobec 4-5 proc. w Londynie czy Paryżu.

- Utrzymanie wzrostu gospodarczego przez Polskę uświadomiło zachodnim inwestorom, że polski rynek jest równie stabilny jak brytyjski czy francuski, a przynosi wyraźnie większy zysk - tłumaczy Duckworth.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem