Polscy producenci okazują się lepsi od swych konkurentów. Nasze zakłady meblarskie podpatrzyły, jak na świecie działa IKEA i zastosowały to samo podejście do biznesu. Tyle, że z dużo lepszym skutkiem - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przyszłym roku w Polsce powstanie co najmniej 80 salonów meblowych podobnych do tych, jakie przed laty zaczęła uruchamiać Ikea. Szwedzka firma ma ich w Polsce osiem, krajowe sieci dysponują już kilkuset podobnymi obiektami - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"

Największe ożywienie notują firmy, które nie tylko produkują, lecz także rozwijają własną sieć sprzedaży. Prymu nie wiedzie już Ikea, która ostatni rok finansowy zakończyła tylko 1-proc. wzrostem sprzedaży. Tymczasem np. polski Vox co roku osiąga dwucyfrowe przyrosty.

Sukces gwarantuje też poszerzenie asortymentu. "Wprowadzamy do naszych salonów meble do zabudowy garderoby. Chcemy sprzedawać wszystko, co może stanowić wyposażenie salonu wypoczynkowego oraz sypialni. W tym roku postawiliśmy też na dodatki" - mówi Rafał Deszczyk z firmy Kler.

Podobną strategię obrał Vox, który do niedawna kojarzył się tylko z meblami dla dorosłych. "W tym roku we współpracy z psychologami i etnografami wyprodukowaliśmy trzy kolekcje mebli dla najmłodszych dzieci i dwie dla młodzieży" - mówi Monika Tokarska ze spółki Meble Vox

Ikea czuje że konkurencja nie śpi, dlatego nie tylko dba o rozszerzenie asortymentu, lecz także o obniżanie cen - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem