Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szokujące zdjęcia z imprez pracowników towarzystwa na Majorce z września ubiegłego roku zamieścił we wtorek tabloid "Bild". Widać na nich pracowników wciągających z blatu stolika biały proszek, który wygląda jak kokaina. Niemiecka gazeta nazwała całą sprawę skandalem.

Munich Re i Ergo bronią swoich pracowników. W specjalnym komunikacie czytamy, że zdjęcia, choć rzeczywiście przedstawiają imprezy integracyjne ubezpieczyciela, zostały jednak błędnie opisane. Wciągany biały proszek to nie kokaina, tylko sól.

"Te zdjęcia pokazują popularny sposób picia tequili z solą i cytryną, a wciąganie soli do nosa jest częścią tej gry. Z pewnością to, co robi osoba pokazana na zdjęciu, nie jest spożywaniem kokainy" - czytamy w komunikacie ubezpieczyciela, w którym napisano także, że ten sposób picia tequili (z wciąganiem soli do nosa) określany jest nazwą "tequilla suicide".

To kolejny skandal obyczajowy z tą firmą ubezpieczeniową w roli głównej. W ubiegłym tygodniu niemieckie media podały, że w 2007 roku w ramach nagrody dla najlepszych handlowców firma zorganizowała wielkie przyjęcie w Budapeszcie, na którym mogli oni korzystać z usług 20 prostytutek. Panie do towarzystwa nosiły na rękach opaski, na których można było odczytać ich dostępność. Natomiast po każdej wykonanej usłudze były stemplowane. Według anonimowego uczestnika imprezy goście mogli zabierać prostytutki do prywatnych luksusowych pokoi z łóżkiem z baldachimem i robić wszystko, co chcieli.

Firma potwierdziła w ubiegły piątek, że takie wydarzenie miało miejsce, przyznała jednocześnie, że był to jednorazowy incydent, a osoby odpowiedzialne za organizację przyjęcia zostały już ukarane.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.