Już co najmniej 10 procent rynku środków ochrony roślin stanowią podrabiane preparaty - alarmuje "Nasz Dziennik". Rolnicy kupują je przede wszystkim ze względu na niższą cenę i są nieświadomi, że takie środki zamiast pomagać roślinom, mogą niszczyć uprawy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podróbki są również bardzo często groźne dla zdrowia i życia ludzi. Walka z przestępcami jest trudna, bo i metody ich działania są profesjonalne. Starają się posługiwać opakowaniami, które wyglądem, grafiką, oznaczeniami niczym prawie nie różnią się od oryginalnych. Przez to rolnik jest przekonany, że kupuje dobry produkt

"Nasz Dziennik" pisze, że przede wszystkim rolnicy powinni korzystać z pośrednictwa sprawdzonych dostawców i najlepiej unikać okazji kuszących niską ceną, jakie mogą stwarzać osoby zajmujące się handlem obwoźnym. Dobrym testem na wiarygodność sprzedającego jest to, czy wystawia faktury, gdzie przecież jest wpisana nazwa firmy, jej adres, numer NIP.

Rolnicy powinni mieć też na uwadze to, że mają obowiązek stosowania przy ochronie upraw tylko tych produktów, które są zarejestrowane i dopuszczone do użytku - to jedna z unijnych zasad. Jeśli rolnik świadomie złamie taki nakaz, to grożą mu sankcje finansowe.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem