W lipcu ubiegłego roku weszły w życie przepisy, które na pewną część Polaków pracujących za granicą (jak dużą, tego nie wie nikt) nakładają obowiązek składania zeznania podatkowego w Polsce, czyli PIT-u.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Te przepisy to tzw. konwencja MLI. W przypadku Polski zakłada ona zmianę zawartych przez nasz kraj 78 umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Obecnie w większości przypadków wygląda to tak, że jeśli Polak zarobił coś za granicą, a w ogóle nie osiągnął dochodu w kraju, to nie musi składać rocznej deklaracji PIT.

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Teraz będzie musiał.

– Ustawodawca nie zmienił ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w zakresie zwolnienia osób pracujących za granicą i nieosiągających dochodów w Polsce z obowiązku złożenia deklaracji PIT w Polsce – twierdzi Bartosz Mroczkowski, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Ministerstwo Finansów tłumaczy, że konwencja jest potrzebna, bo przeciwdziała agresywnym międzynarodowym optymalizacjom podatkowym. Dotychczasowe regulacje zawarte w dwustronnych umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania były niejednolite, co było wykorzystywane i sprzyjało nadużyciom podatkowym.

Kiedy trzeba będzie złożyć PIT?

To, czy ktoś będzie musiał składać PIT, zależy od tego, czy kraj, w którym pracuje, ratyfikował już MLI.

Ale liczba państw, które podpisały konwencję, szybko się powiększa. I coraz częściej są to kraje, w których pracują Polacy. Według GUS na emigracji przebywa ich 2,5 mln. Najwięcej w Wielkiej Brytanii – 793 tys., Niemczech – 703 tys., Holandii (120 tys.) oraz Irlandii (112 tys.).

Od 1 lipca 2018 r. konwencja zaczęła obowiązywać w Austrii, na wyspie Man, Jersey, w Słowenii i właśnie w Polsce. Od 1 października 2018 r. w Nowej Zelandii, Serbii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii.

– Od 1 stycznia 2019 r. konwencja MLI obowiązuje również w Australii, Francji, Izraelu, Japonii, na Litwie i Słowacji – wylicza Mroczkowski.

A w kolejce czekają jeszcze m.in. Niemcy oraz Irlandia.

Czy to znaczy, że Polaków mieszkających za granicą czeka w tym roku konieczność rozliczania się z fiskusem? Nie od razu i nie każdego.

Zmiana dotyczy tylko polskich rezydentów podatkowych, a rezydencja podatkowa nie jest automatycznie połączona z obywatelstwem. Wymaga określonych związków z danym państwem. Jeżeli np. polski obywatel przez większą część roku przebywa w innym państwie, ma tam dom, rodzinę, a z Polską łączy go już tylko paszport, przestaje być polskim podatnikiem PIT i podlega wyłącznie prawu państwa nowej rezydencji.

.
.  123RF

Jeśli jednak ktoś osiąga dochody wyłącznie za granicą, ale w Polsce ma tzw. ośrodek interesów życiowych, np. rodzinę, majątek, dom itp., to deklarację PIT teraz będzie musiał złożyć. Decyzja o tym, kogo uznać za rezydenta, a kogo nie, będzie należeć do urzędu skarbowego i w pewnym stopniu może być uznaniowa.

– Niemniej obowiązek złożenia deklaracji nie powstanie w tym roku – pociesza Mroczkowski.

Doradca tłumaczy, że przepisy umowy odraczają stosowanie jej postanowień do „pełnych okresów podatkowych rozpoczynających się po upływie terminu sześciu miesięcy kalendarzowych od wejścia w życie MLI (dla każdej ze stron umowy)”.

– Przykładowo dla Polski i Austrii MLI wszedł w życie 1 lipca 2018 r., zatem MLI będzie można stosować dopiero od pełnego okresu rozliczeniowego następującego po upływie 6 miesięcy, tj. od 1 stycznia 2019 r. – wyjaśnia doradca.

Oznacza to, że Polak osiągający dochody z pracy w Austrii i nieosiągający dochodów w Polsce będzie musiał złożyć zeznanie PIT w Polsce dopiero na koniec kwietnia 2020 r. (od dochodów z 2019 r.).

Z kolei w przypadku Wielkiej Brytanii pierwszy pełny okres rozliczeniowy następujący po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie MLI na linii Polska - UK rozpoczyna się dopiero 1 stycznia 2020 r. Zatem obowiązek złożenia pierwszej deklaracji powstanie na koniec kwietnia 2021 r.

Czy trzeba będzie dopłacić podatek?

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są przekonani, że nie. W ustawie o PIT istnieje bowiem tzw. ulga abolicyjna (art. 27g ustawy o PIT), która zwalnia z płacenia dodatkowego podatku w Polsce. W praktyce więc dla podatników pracujących w najbardziej popularnych krajach (Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia czy Wielka Brytania) kwota podatku do zapłaty się nie zmieni.

Tyle że wspomniana ulga dotyczy np. umowy o pracę, umów cywilnoprawnych, ale już nie emerytur. Może więc potencjalnie dojść do sytuacji, kiedy emeryt otrzymuje świadczenie z kraju objętego MLI, a jednocześnie musi dopłacić podatek w Polsce. Ile? To już zależy od stawek podatkowych w poszczególnych krajach.

Oczywiście spora część osób pracujących za granicą nawet nie zauważy, że w kraju czeka na nich nowy obowiązek podatkowy. Za jego zlekceważenie grozi zaś kara.

Jaka? Niezłożenie PIT będzie prawdopodobnie kwalifikowane jako wykroczenie z art. 56 par. 4 kodeksu karnoskarbowego. Za to można dostać grzywnę. Jest ona wymierzana w widełkach od do. W tym przypadku – od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Teraz jest to od 225 zł do 45 tys. zł, ale minimalne wynagrodzenie co roku idzie w górę.

Ponieważ zazwyczaj w takich przypadkach nie chodzi tutaj o ukrywanie dochodów, tylko zwykłe gapiostwo, skarbówka traktuje je łagodniej. Skończy się więc najprawdopodobniej na mandacie w granicach nieprzekraczających podwójnej wysokości minimalnego wynagrodzenia (od 225 do 4500 zł).

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Dokładną listę krajów, które ratyfikowały konwencję, można znaleźć na oficjalnej stronie Ministerstwa Finansów pod tym linkiem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    mam niejasne przeczucie że dzięki takim mądrym regulacjom Polska straci spora grupę obywateli
    @amberowy
    przeciez olbrzymia wiekszosc Polakow pracujacych za granica rowniez tam mieszka, a do Polski przyjezdza na wakacje. Tu chodzi raczej o tych, ktorym sie oplaca placic podatki w jakims innym panstwie mimo, ze mieszkaja w Polsce.
    już oceniałe(a)ś
    7
    21
    @minkatminkat
    Ciekawa teza...ale konkluzja była by bardzo niecenzuralne..
    już oceniałe(a)ś
    3
    3
    @ATKG
    konkluzja jest taka, ze mnie to zwisa i powiewa, nadal nie bede placic podatkow w Polsce.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    @amberowy
    Dokładnie, jeśli komuś przyjdzie dopłacać do bandy darmozjadów w PL, bo ma tu mieszkanie i rodzinę, to mieszkanie sprzeda, a rodzina wyjedzie za nim. Proste i logiczne, ja bym tak zrobiła
    już oceniałe(a)ś
    19
    2
    @minkatminkat
    to nie podatnik decyduje gdzie mu sie "oplaca" placic podatki - tylko prezpisy podatkowe i to dosc precyzyjnie . Decyduje miejsce faktycznego zamieszkania tzw . osrodek interesow zyciowych, nie mylic z faktycznym pobytem czy meldunkiem oraz z tymi 183 dniami w roku
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @minkatminkat
    Przypomni ci o tym polski urzędnik polskiego urzędu skarbowego za pięć lat by odsetki od zaległych podatków i mandat były odpowiedniej wysokości. Jego decyzja jak napisano będzie uznaniowa. Jak uzna, że masz płacić a nie zapłacisz to wyśle do odpowiedniego urzędu państwa w którym przebywasz urgens i ściągną z ciebie ile im będzie potrzeba. Oczywiście jeśli do tego czasu nie zmienisz obywatelstwa.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @tripple_distilled
    terefere //sovaaccounting.pl/spolka-ltd/ ;).
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @and.reh
    Niestety bardzo trudno jest pozbyc sie polskiego obywatelstwa . To tez jest uznaniowe - przez tzw. " prezydenta "
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @Adelael
    Czy "banda darmozjadów w PL" to wszyscy mieszkający w Polsce, czy tylko jakiś lepszy sort? Please specify.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    wystarczy zezygnować z obywatelstwa i po problemie
    @czonek
    Nie trzeba. Wystarczy wymeldowac sie z Polski.
    już oceniałe(a)ś
    17
    4
    @czonek
    chyba nie bardzo wiesz o czym mowisz - "zrezygnowac z obywatelstwa" :-)
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @tripple_distilled
    Niestety zrzeczenie się obywatelstwa nie jest takie proste.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Cóż, prawie 15 lat już nie w Polsce - żona naciska, żeby za 20 lat, na emeryturę wrócić do Ojczyzny - pytanie tylko po co, jeśli jeszcze moja emerytura ciężko wypracowana w Irlandii, ma być dodatkowo opodatkowana w Polsce? Niby dlaczego? Taniej wyjdzie pozbycie się polskiego obywatelstwa - jakieś 5 tysięcy PLN za usługę. I zależy od dobrego humoru prezydenta RP.
    @zydgejmason
    Drogo sobie liczą w tej Irlandii za tę usługę, a na dobry humor Budynia to bym nie liczył, jako i sam Budyń jest on zależny od woli Prezesa
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @zydgejmason
    emerytura (kazda) jest opodatkowana tylko w jednym kraju UE - stalego zamieszkania
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    A czy ktoś, kto płaci wyższy podatek za granicą niż w Polsce dostanie zwrot "nadpłaconych" pieniędzy? Skoro "nie dopłacił" w kraju, którego jest obywatelem i w którym nie mieszka, to chyba US powinien mu zwrócić część kasy :)
    @lwic
    Państwo polskie działa wg. zasady:
    Jak mówię, że piję, to piję.
    Jak mówię, że płacę to mówię.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Polska promuje wszelkie rozwiązania mające nakłonić obywateli do kombinowania, pracy na czarno i ściemniania, żeby nie zostać ograbionym przez władne państwo w majestacie prawa.
    już oceniałe(a)ś
    30
    2
    Przecież od tego roku PITy za obywatela ma składać Urząd Skarbowy to niech sobie sklada.
    @Paragtaf22
    Podobno od następnego roku będą również płacić podatki za Obywateli. :P
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @Paragtaf22
    Taa, tyle że jak znam życie i nasza skarbówkę to będzie tak że oni wypełniają ale za błędy odpowiadasz ty. Więc, oni coś sobie wypełnią i jeśli nie zareagujesz to tak jakbyś sam wypełnił i podpisał. No i jak im się za jakiś czas przypomni że coś im umknęło i tego nie wpisali to ochoczo pociągną cie do odpowiedzialności za ukrywanie dochodów.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @Pizzo
    To bardzo prawdopodobne.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @Hate_No_More
    Zapłacą podatki,ale rylko za tych lepszego sortu ;-)
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Dwa miliony tych, co z pewnością nie złożą razy 4 tysiące to się robi 8 miliardów złotych. Nie w kij dmuchał. Prawie można by za to utrzymać polski kościół katolicki przez rok.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    wychodzi na to, że najlepiej będzie z powrotem pracować na czarno i brać zasiłki.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0