Jako 11-letni chłopiec z Sosnowca zbierał foldery samochodowe od dealerów samochodowych w Hiszpanii, marząc o świecie, którego jeszcze w Polsce nie było. Dziś w momencie rewolucji AI zarządza Revolut Bank EU mającym 55 mln klientów, w tym ponad 5 mln w Polsce. - Z AI jest bardzo łatwo dostać przeciętną odpowiedź. Dostać świetną odpowiedź jest bardzo, bardzo trudno - mówi Kuba Fast.

Przypominamy rozmowę opublikowaną pierwotnie 24 sierpnia.

Piotr Miączyński: Pan często się pojawia w Polsce?  

Kuba Fast*: Co jakiś czas i za każdym razem mam wrażenie, że znowu coś się zmieniło na lepsze. 

Warszawa to nie Londyn. 

- Jasne. Ale w porównaniu z wieloma, niemal wszystkimi, stolicami europejskimi jest u nas jakoś czyściej i bezpieczniej. Jest pozytywna energia, duch przedsiębiorczości i chęć działania, które się czuje w powietrzu. 

Dla mnie to jest bardzo orzeźwiające, każda wizyta w Polsce jest naprawdę dużym zastrzykiem energii. Oczywiście, jest tu pewien podział, jak u Kargula z Pawlakiem, ale te podziały wydają się o wiele większe z bliska niż z daleka. Przy wszystkich różnicach światopoglądowych, przy wszystkich walkach i trudnościach i tak dalej, istnieje spójność dziejowego kierunku, w którym Polska idzie. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek poleca
Czytaj teraz
Więcej
Komentarze
Ciekawe rozważania na temat AI w firmie, która całą obsługę klienta zamieniła na debilne chatboty, z którymi nie da się nic załatwić. Kiedyś bardzo polecałem Revoluta, teraz raczej zalecam ostrożność.
@mu.mix
Spróbuj coś załatwić w Velo bank
już oceniałe(a)ś
@mu.mix
"Reasumując wszystkie aspekty kwintesencji tematu dochodzę do fundamentalnej konkluzji" (prawdopodobnie cytat z pracy mgr M.Pudzianowskiego) - na końcu tej drogi do superwydajności (za którą stoją coraz większe pieniądze) ZAWSZE będzie stało coś, czego AI (a wcześniej maszyna parowa, elektryczność, komputery itd.) nie stworzy jako optymalnego (jedynego) modelu - filozofia życia. A konkretniej - czemu te zarobione pieniądze będą służyć.
już oceniałe(a)ś
Czy ktoś z dziennikarzy sprawdził powiązania właściciela Revoluta z ruskimi przyjaciółmi putina? Nie?... Co Wy promujecie?!!!
@mamutek
Ja też mam pewne podejrzenia, bazując na tym, że ruski stoi za Revolutem.
już oceniałe(a)ś
@mamutek
Zaplacil za reklamę ?
Zaplacił.
Dzisiaj powtornie tekst reklamowy zostal opublikowany.
już oceniałe(a)ś
Intryguje mnie, że ta dość istotna informacja o tym, kto stworzył revolut, wydaje się być, jest jednozdaniowa, ukryta pomiędzy innymi rzeczami. Tak jakby rosjanin założyciel to w ogóle był nic nie znaczący fakt. A jeśli, jak jeden z komentujacych napisał, słyszał dziś identyczny materiał w tok fm, to chyba jakaś lampka powinna się niektórym zaświecić w głowie chyba? Nie ma w takich kwestiach przypadków...
@Tu_tusia
Zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa i potępił inwazję na Ukrainę.
już oceniałe(a)ś
@makeintosch
Tatuś też się zrzekł?... Skąd ten młodzieniec miał pieniądze na rozkręcenie biznesu? Od babci dostał?
już oceniałe(a)ś
@Tu_tusia
Moja, polska teoria spiskowa: Przygotowanie od dzieciństwa do obcych miejsc i tu wyjazd do Brazylii. Potem wędrówka - rozmaite placówki, zbieranie informacji i kształcenie w ich wykorzystywaniu systemowym i systemowo, a w końcu kluczowa posada. W sumie coś dla Sewerskiego.
już oceniałe(a)ś
Kto zbierał puszki po cocacoli lub piwie i stawiał na meblościance?
pozdrawiam wszystkich urodzonych w PRL.
@qpweewoorke
Ja zebral puszki po sardynkach i chyba szparagach. Nie
Cu z raichu zostawili na śmietniku. Były śliczne, takie kolorowe… śmieszne to i smutne trochę.
Domki dla lalek robiłyśmy z kartonu. Ubranka lalkom szyłyśmy ze skrawek materiałów. To były ciekawe zabawy. Ale teraz góry plastiku.
już oceniałe(a)ś
„Umiarkowanie zamozni”. Jakim cudem umiarkowanie zamozny mogl sobie puscic dziecko do brazylii na 6 ncy…. Co to za bujdy
@sxz
W 91 to ja do Mrzeżyna jechałem z zakładu mojego ojca. A ten gość do Hiszpani pojechał. Później bajka o Brazylii itd… Tu się nic kupy nie trzyma. Chyba, że ktoś był partyjny.
już oceniałe(a)ś
@sxz
Jakimkolwiek istotnym kosztem był tylko bilet lotniczy. To była wymiana, dziecko za dziecko, a nie sfinansowanie półrocznego pobytu za granicą. Gdyby tej wymiany nie było, to koszty "utrzymania" dziecka byłyby identyczne.
już oceniałe(a)ś
@sxz
Kosztem był tu tylko bilet lotniczy.
Nawet w PRLu były banki, ludzie mieli pieniądze jedni mniej drudzy więcej i każdy też ma inne zdolności operowania pieniędzmi-znaczy potrafi oszczędzać. Jedni mieli samochód inni nie. Jedni mieli ładnie urządzone mieszkania inni mniej itd.
I nie zależało to wcale od przynależności do partii. Po prostu jesteśmy różni bez względu na ustrój.
Rodzice tego pana byli w budżetówce… wtedy 90% była w budżetówce bo wsystko należało do państwa. Ale muzę byli dyrektorami tych państwowych zakładów a tu już są premie, wyższe zarobki itd.
już oceniałe(a)ś
@sxz
Jest całkiem prawdopodobne (KF tego nie precyzuje), że ojcem (lub rodziną) Kuby Fasta jest :
Piotr Fast (ur. 1 listopada 1951 w Warszawie) – profesor zwyczajny, historyk literatury rosyjskiej, przekładoznawca, tłumacz. Wieloletni rektor m.in Uniwersytetu Śląskiego.
już oceniałe(a)ś
@Yonomano
Bilet lotniczy stanowił koszt absolutnie zaporowy - obywatele PRL zarabiali równowartość 30-40$.
już oceniałe(a)ś
proszę zmieńcie tytuł. Boli głowa jak się go czyta
@edyseja
Koło największych banków ten kurnik nawet nie stał.

Jeżu, niech Wyborcza albo zatrudni kogoś kompetentnego albo niech zamknie to pośmiewisko "Wyborcza.biz".
już oceniałe(a)ś
Dobrze się czyta o człowieku spełnionym i równocześnie otwartym na nowe wyzwania.
Nawet jeżeli nie wiem i raczej nie chcę wiedzieć co to "modele statystyczne i wektorowe do tworzenia wielowymiarowych reprezentacji semantycznych".
Powodzenia.
@bobo77
Minusujących ugryzło, że Polak coś osiągnął.
Zachwyceni byliby, gdyby usłyszeli, że to np. Japończyk. Wtedy pialiby z zachwytu.
już oceniałe(a)ś
@KAGAN
To językoznawstwo głąbie, nie korpomowa.
już oceniałe(a)ś
@KAGAN
Nie, to jest precyzyjny opis fundamentu działania LLM-ów.
już oceniałe(a)ś
@bobo77
Myślę tak samo ! Pozdrawiam.
już oceniałe(a)ś
A w Nadwiślańskim Kraju biznesmen stawia się trzydziestopięciometrową betonozę
już oceniałe(a)ś
ItPQCxRTEm3yW76J//QHc4R7xhrnFTa4Sey1oapbmVQ=