Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W cyklu "Finanse małej firmy" przybliżamy usługę faktoringu. Pozwala ona zachować firmie płynność finansową i jest receptą na tzw. zatory płatnicze – jedną z największych bolączek biznesu.

Jak to działa? Załóżmy, że przedsiębiorca wystawia fakturę swojemu kontrahentowi z 30-dniowym terminem płatności. Oznacza to, że pieniądze za sprzedany towar lub usługę dostanie teoretycznie dopiero za miesiąc. Choć są branże, w których standardem są terminy płatności sięgające 60-90 dni, a nawet dłuższe.

Faktoring pozwala uwolnić środki zamrożone w kredycie kupieckim. Bank lub firma faktoringowa wypłaca pieniądze dostawcy towaru lub usługi zaraz po wystawianiu faktury. A gdy zbliża się termin płatności, odbiorca faktury płaci nie swojemu dostawcy, a firmie faktoringowej.

 Ile kosztuje faktoring?

Ale oczywiście nie ma nic za darmo. Za błyskawiczne uwolnienie środków ukrytych w fakturze przedsiębiorca musi płacić. Ile? To zależy od polityki faktora, czyli firmy świadczącej usługi faktoringu.       

Standardowo na koszt faktoringu składa się prowizja naliczana jako procent od finansowanej kwoty oraz dzienne oprocentowanie oparte na stawce referencyjnej WIBOR.

Ale to nie wszystko. Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci, którzy korzystają z faktoringu w bankach, mogą dodatkowo płacić miesięczny abonament za korzystanie z limitu faktoringowego, ponieść jednorazową opłatę za jego przyznanie, za zmianę wysokości limitu, a nawet prowizję za jego niewykorzystanie. Faktor może też pobrać opłatę za badanie kondycji finansowej klienta. Droższy będzie tzw. faktoring pełny, czyli sytuacja, kiedy faktor bierze na siebie ryzyko niewypłacalności kontrahenta.

Firmy faktoringowe online 

W tak skomplikowanym systemie przedsiębiorca może mieć problem z połapaniem się, ile tak naprawdę za faktoring płaci. Ale na rynek weszły już firmy faktoringowe online, które oferują szybki, zautomatyzowany faktoring, a przedsiębiorca z góry wie, ile za usługę zapłaci.

 Ich politykę cenową można porównać do firm pożyczkowych operujących w internecie. Kosztem kredytu jest zwykle prowizja, odsetki oraz opcjonalnie ubezpieczenie pożyczki np. od ryzyka utraty pracy. Problem w tym, że banki podają stawki prowizji czy wysokość oprocentowania w widełkach. Ostateczna cena zależy od profilu klienta, jego historii kredytowej i relacji z bankiem.

Tymczasem firmy pożyczkowe, choć oferują z reguły droższy produkt niż banki, postawiły na prostotę i transparentność kosztów. Nie dzielą klientów na lepszych i gorszych – obowiązuje jeden cennik. Chcemy pożyczyć np. 1 tys. zł na miesiąc i z góry wiemy, że za taką pożyczkę zapłacimy np. 200 zł prowizji i ani grosza więcej.

 Podobnie jest w firmach faktoringowych działających online. Na stronie internetowej faktora przedsiębiorca od razu natknie się na kalkulator, który wyliczy mu ostateczny koszt usługi.   

– Obcięliśmy większość składowych ceny. Zrezygnowaliśmy ze wszelkich sztywnych opłat, w szczególności abonamentu czy prowizji za przyznanie limitu – mówi Monika Woźniak, dyrektor operacyjna SMEO.

Przedsiębiorca poniesie koszty dopiero w momencie, gdy faktycznie skorzysta z usługi. Będzie to opłata naliczona tylko za okres finansowania konkretnej faktury, czyli za ilość dni liczoną od przelania pieniędzy na jego konto do terminu płatności faktury.

Np. w SMEO przedsiębiorca płaci 0,12 proc. kwoty faktury brutto za każdy dzień finansowania oraz odsetki w wysokości 10 proc. w skali roku.

Przykład. Załóżmy, że firma wystawiła kontrahentowi fakturę na kwotę 1 tys. zł plus 23 proc. VAT, czyli razem 1230 zł. Dała jednocześnie 30 dni na jej opłacenie. W ciągu kilkunastu minut od przedstawienia faktury dostanie na konto 956 zł. To kwota faktury brutto pomniejszona o VAT oraz ok. 44 zł prowizji i 10 zł odsetek. Kiedy kontrahent opłaci fakturę, czyli za miesiąc, faktor zwróci na konto klienta pozostałe 220 zł. W tym przypadku koszt faktoringu zamknie się w kwocie ok. 54 zł.

– Warunki finansowania faktur dla wszystkich klientów są identyczne. Cena usługi jest taka sama. Różnice pojawiają się jedynie w wysokości przyznawanych limitów finansowania czyli maksymalnych kwot gotówki, które przedsiębiorcy mogą wypłacić z faktur – tłumaczy Monika Woźniak.

W przypadku mikrofaktoringu dostępny maksymalny limit faktoringowy sięga 100-200 tys. zł.

 Im szybciej tym taniej

Na niekorzyść przedsiębiorcy działa czas, bo im dłuższy okres finansowania, tym wyższy koszt. Przy fakturze w tej samej wysokości (1230 zł) finansowanej przez 90 dni koszt faktoringu w SMEO sięgnie już blisko 140 zł.

Firma przekonuje jednak, że najmniejsze firmy nie potrzebują aż tak długiego finansowania. Z badań przeprowadzonych wspólnie z Erif BIG wynika, że tylko 6 proc. mikrofirm w Polsce stosuje dłuższe niż 30-dniowe terminy płatności.

– Reszta potrzebuje przyspieszenia dostępu do gotówki z faktur o kilkanaście dni do miesiąca, z marginesem kolejnych kilkunastu dni na ewentualne opóźnienia płatności ze strony kontrahenta – zapewnia Monika Woźniak.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.