W tzw. tarczy antykryzysowej znalazły się bezprecedensowe rozwiązania polegające na możliwości wprowadzenia cen i marż maksymalnych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nowe regulacje przewidują też surowe sankcje finansowe za stosowanie cen i marż wyższych niż maksymalne. Poniżej przedstawiamy główne elementy nowych regulacji oraz wyjaśniamy, że niezależnie od nich już obecnie możliwe jest wszczynanie postępowań administracyjnych wobec monopolistów stosujących ceny nadmiernie wygórowane.

Ceny maksymalne w "tarczy antykryzysowej"

Tzw. tarcza antykryzysowa przewiduje możliwość wprowadzenia cen i marż maksymalnych. Ich ustalenie może zostać dokonane rozporządzeniem i obejmować towary oraz usługi „mające istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych”. Do wydania stosownych rozporządzeń upoważniony został minister właściwy do spraw gospodarki w porozumieniu z ministrami z innych sektorów. W tym kontekście warto wskazać, że minister właściwy do spraw zdrowia jest upoważniony do ustalenia w drodze obwieszczenia maksymalnych cen produktów leczniczych, wyrobów medycznych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, które mogą być wykorzystane w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.

Katalog towarów i usług, w stosunku do których wskazane rozporządzenia mogą ustalić stawki maksymalne, określony został bardzo szeroko. Sprzedawcom (usługodawcom) nie zapewniono jednocześnie skutecznego instrumentu prawnego umożliwiającego im podważenie zasadności objęcia oferowanych przez nich dóbr cenami maksymalnymi.

Administracyjne ustalanie cen i marż maksymalnych leków i innych produktów służących bezpośrednio do zwalczania epidemii jest zrozumiałe. Odejście od mechanizmów rynkowych w szerszym zakresie rodzi jednak niebezpieczeństwo nadregulacji skutkującej szkodliwym ograniczeniem podaży. Zaakcentować należy także, że stosowanie cen maksymalnych po faktycznym wyeliminowaniu zagrożenia epidemiologicznego byłoby całkowicie nieuprawnione.

*****

Prowadzisz małą firmę, a z powodu epidemii koronawirusa boisz się, co będzie dalej? Nie jesteś pewien, jakie prawa ci przysługują? Doborowi prawnicy bezpłatnie odpowiedzą na twoje pytanie. Pisz: listy@wyborcza.pl. Odpowiedzi zostaną opublikowane na W yborcza.pl

*****

Sankcje za stosowanie cen i marż wyższych niż maksymalne

Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego, jeżeli ustalono cenę maksymalną, kupujący nie jest obowiązany do zapłaty ceny wyższej, a sprzedawca, który otrzymał cenę wyższą, obowiązany jest zwrócić kupującemu pobraną różnicę. Reguła ta znajduje zastosowanie m.in. w odniesieniu do cen maksymalnych, narzuconych specrozporządzeniami.

W przypadku cen i marż narzuconych przepisami wydanymi na podstawie delegacji zawartej w tzw. tarczy antykryzysowej samo żądanie zapłaty ich w wysokości wyższej niż ustalona jako maksymalna jest deliktem. Za jego popełnienie grozi kara pieniężna w wysokości od 5000 do 5 000 000 zł, nakładana przez właściwych inspektorów wojewódzkich. Kary te płatne są w terminie 7 dni od dnia, w którym decyzja o ich nałożeniu stała się ostateczna, a więc przed dokonaniem ich sądowej kontroli. Rozwiązanie to odbiega od zasad przyjętych w prawie konkurencji. Regułą bowiem jest to, że kary nakładane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów płatne są dopiero po uprawomocnieniu się decyzji o ich nałożeniu, a więc po poddaniu ich kontroli sądowej, bądź po bezskutecznym upłynięciu terminu do wniesienia środka zaskarżenia do sądu.

Represyjność nowo wprowadzonych rozwiązań zwiększa wprowadzenie możliwości nadania decyzji o nałożeniu kary rygoru natychmiastowej wykonalności w przypadkach, w których organ administracyjny uzna, że wymaga tego ochrona bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Dodatkowo sądy zostały pozbawione możliwości wstrzymania wykonania decyzji nakładających kary.

Skala sankcji, na które naraża się przedsiębiorca, ustalając ceny na poziomie wyższym niż wskazany epidemiologicznymi specrozporządzeniami, zwiększona jest przez wprowadzenie możliwości nałożenia na niego kolejnej kary, tym razem przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kary te mogą zostać nałożone w wysokości do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca, choćby nieumyślnie, dopuścił się wielokrotnie, w przypadku wielu towarów lub usług lub na dużą skalę, naruszenia omawianego zakazu. Uwagę zwraca fakt, że tzw. tarcza antykryzysowa otwiera drogę do dwukrotnego karania przedsiębiorcy za ten sam czyn. Dodatkowo nie jest jasne, jak należałoby interpretować odwołania do „wielokrotnego naruszenia” lub „naruszenia na wielką skalę”.

Ceny w okresie epidemii a ogólne reguły prawa konkurencji

Jeśli chodzi o towary i usługi, w stosunku do których nie ustalono stawek maksymalnych w oparciu o tzw. tarczę antykryzysową, pewne ograniczenia dopuszczalnego poziomu cen wywieść można z ogólnych reguł prawa konkurencji.

Na przedsiębiorstwach dominujących spoczywa generalny obowiązek powstrzymania się od pobierania cen nadmiernie wygórowanych. W praktyce nawet absolutnym monopolistom zarzut naruszenia tego zakazu stawiany jest bardzo rzadko. Powstanie stanu zagrożenia epidemiologicznego może jednak skłonić Prezesa UOKiK i sądy do surowszego podejścia do przedsiębiorstw dominujących na badanej płaszczyźnie. Muszą one liczyć się z tym, że mogą zostać ukarane za ustalenie cen na zbyt wysokim poziomie również wówczas, gdy nie wprowadzono na dany towar (usługę) cen lub marż maksymalnych. Egzekwowanie ogólnego zakazu pobierania cen nadmiernie wygórowanych przez przedsiębiorców dominujących służyć może w szczególności ograniczaniu skutków błędów popełnionych przez prawodawcę przy ustalaniu cen maksymalnych.

Czysto teoretyczna wydaje się natomiast możliwość postawienia monopoliście zarzutu pobierania cen nadmiernie wygórowanych w przypadku, gdy określił on je na poziomie nieprzekraczającym, ustalonej spec-rozporządzeniem, ceny maksymalnej.

Przedsiębiorcy, którzy nie zajmują pozycji dominującej, mogą swobodnie ustalać ceny dóbr, w stosunku do których specrozporządzenia nie wprowadziły cen maksymalnych, o ile tylko nie dokonują w tym względzie ustaleń z innymi podmiotami gospodarczymi. Podkreślić należy, że epidemia nie usprawiedliwia ani ustalania cen minimalnych sprzedaży, ani cen maksymalnych zakupu.

Sołtysiński Kawecki & Szlęzak jest niezależną kancelarią prawną świadczącą usługi prawne dla polskich i zagranicznych podmiotów gospodarczych. Kancelaria powstała w 1991 r. w Warszawie i obecnie zatrudnia ponad 160-osobowy zespół prawników specjalizujących się we wszystkich dziedzinach prawa istotnych dla prowadzenia działalności gospodarczej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej z ...
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
To już było. W czasach "realnego socjalizmu"...
@grosse_mi
Znowu kretyn.
Ekonomicznie, bo dwa w jednym.
już oceniałe(a)ś
2
0
Ciekawe, czy ci panowie ekonomiści wiedzą, że ceny maksymalne prowadzą do niedoboru towarów i usług? Tego uczą na I roku studiów na podstawach ekonomii.
@Glos_2017
Hm, we Francji jest cena maksymalna bagietki (chyba 1,25) i jak wiadomo, nie da się w całym kraju kupić ani jednej bagietki, bo są takie niedobory.

Ah ta polska szkoła ekomomjiji...
już oceniałe(a)ś
3
1
@Glos_2017
No, jeszcze nie kumasz że czas się oduczyć?
już oceniałe(a)ś
1
1
Polecam artykuł o Poczcie Polskiej i maseczkach.
już oceniałe(a)ś
5
0
Nareszcie wraca nowe. Kułacy i spekulanci - wystąp!
A już wkrótce dalsi bracia występni z biletem jednoimiennym (ups, jednostronnym) na występy w Królestwie Madagaskaru, loco Dworzec Gdański.
PS Absurdy was dziwią? A to samo życie, obyście przeżyli, kłody pod sutereny.
już oceniałe(a)ś
5
0
Może wprowadzą ceny na te niby super konieczne maseczki, tu jest totalna masakra i zarabiają znajomi 'królika', czyli sitwa PISowska
już oceniałe(a)ś
4
0
Orlen, Poczta Polska pierwsze do ukarania, najlepiej z kieszeni ich prezesów.
już oceniałe(a)ś
3
0
Masakra.

Absurdalnie wysokie ceny są tylko przy absurdalnym niezrównoważeniu popytu z podażą - jak np. w przypadku płynu do dezynfekcji lub maseczek. Jeżeli zakład krawiecki zacznie produkować maseczki, to siłą rzeczy będą one o rząd wielkości droższe od tych produkowanych masowo na zautomatyzowanych liniach produkcyjnych. Lepiej żeby je produkował 10x drożej, czy nie produkował wcale? Z zakazami nie będzie mógł, więc niedobory pozostaną.

Inną sprawą jest, że do dzisiaj nie rozumiem jak w rzekomym państwie prawa można przywalić administracyjnie karę i oczekiwać, że będzie zapłacona zanim skończy się proces w sądzie, jeżeli ukarany się odwoła. Wiem, że prawnicy mają swój sposób tłumaczenia tego, ale dla mnie to mydlenie oczu - to domniemanie winy!
już oceniałe(a)ś
2
0
A czy rząd ustalił ceny maksymalne na maseczki których sprzedaż za zbójecką cenę zapowiada Poczta Polska?
już oceniałe(a)ś
1
0