Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przygotowana i już wypełniona przez skarbówkę deklaracja czeka na portalu podatkowym – PortalPodatkowy.mf.gov.pl od 15 lutego do 30 kwietnia. Podatnik dostanie wiadomość na adres e-mail bądź telefon – jeśli Krajowa Administracja Skarbowa ma takie namiary. Jeśli ich nie ma, podatnik może napisać na kartce adres e-mail lub telefon i zanieść do urzędu z prośbą, aby go powiadomiono, gdy jego PIT będzie gotowy albo samodzielnie sprawdzać na portalu podatkowym i obserwować, czy jego PIT jest wypełniony.

Przy sporządzaniu PIT-u skarbówka skorzysta z danych, które już ma, czyli ze złożonych w poprzednim roku zeznań podatkowych. Weźmie pod uwagę wskazane w ubiegłym roku ulgi i odliczenia (np. na dzieci) oraz dane od płatników (firm, które nam płacą).

Deklarację można obejrzeć na portalu podatkowym i zaakceptować bez wprowadzania zmian. Będzie można również uzupełnić nazwę organizacji, na rzecz której przekażemy 1 proc., a także zaznaczyć, czy rozliczamy się wspólnie z małżonkiem albo jako osoba samotnie wychowująca dzieci.

Można także wprowadzić dane, których skarbówka nie posiada, czyli np. ulgi na internet, kredyt i na IKZE.

Podatnik nie musi w ogóle oglądać wypełnionego przez urzędników zeznania. Może się rozliczyć samodzielnie – papierowo albo elektronicznie.

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

KROK pierwszy

Przygotowana przez skarbówkę deklaracja czeka w portalu podatkowym (PortalPodatkowy.mf.gov.pl) od 15 lutego do 30 kwietnia. Aby się zalogować, w zaznaczone pola wpisujemy: tzw. identyfikator podatkowy – PESEL lub NIP, datę urodzenia oraz kwoty przychodu za lata 2017 i 2018.

Jeśli posiadamy profil zaufany, możemy się zalogować przy jego pomocy.

Mają go ponad 2 mln Polaków. Profil najłatwiej jest założyć przez internet przez swoje konto w banku. Usługę taką ma np. mBank, Santander, ING, PKO.

Założenie profilu zajmuje mniej więcej dwie minuty. Do Twój e-PIT logujemy się wówczas, używając danych logowania konta bankowego i jest to dużo prostsze niż bawienie się z przychodami i PESEL.

KROK drugi

Po zalogowaniu pojawia się informacja „Sprawdź PIT-37” (ewentualnie: PIT-38). Klikamy w deklarację i sprawdzamy, czy wszystko się zgadza.

Ważne! Jeśli rozliczamy się wspólnie z małżonkiem lub jako samotnie wychowujący dziecko, urzędnicy też rozliczą PIT-37, korzystając z danych, które już mają.

Musimy tylko zaznaczyć w portalu odpowiednią kratkę „rozliczam się wspólnie z małżonkiem” albo „samotnie wychowuję dziecko”.

System przeliczy nasz PIT jeszcze raz, a my musimy kliknąć kwadrat „akceptuję zmiany”.

KROK trzeci

Wariant A.

Pojawi się komunikat: „Jeśli akceptujesz e-PIT (chcesz przekazać 1 proc. podatku na rzecz OPP, której w zeszłym roku go przekazałeś/przekazałaś i nie odliczasz ulg) – nie musisz robić nic więcej. Dziękujemy!”.

Według ministerstwa ten wariant będą mogły wybrać blisko 4 mln osób, które rozliczają się indywidualnie bez ulg i odliczeń.

Wariant B.

Będzie też inny komunikat: „Jeśli chcesz wprowadzić zmiany”. Klikamy i wybieramy. Będą dwie możliwości:

* możesz wybrać inną OPP lub zrezygnować z przekazania 1 proc. podatku;

* wskaż, z jakiej ulgi lub odliczenia chcesz skorzystać (będziemy mieli do wyboru np. ulgę rehabilitacyjną, na internet, odliczenia darowizny na określone cele, IKZE).

Gdy już zaznaczymy zmiany, musimy je zaakceptować kolejnym kliknięciem.

Nie robimy nic

Tak jak dotychczas możemy się rozliczyć samodzielnie – elektronicznie lub papierowo.

Co się stanie, gdy nie zrobimy nic? Nie zalogujemy się do portalu podatkowego ani nie wyślemy zeznania elektronicznie ani w papierze?

Fiskus uzna nas za rozliczonego na podstawie sporządzonego przez skarbówkę PIT-u.

Co to oznacza? Raz na zawsze koniec z karami za niezłożenie zeznania w terminie.

Szybszy zwrot

Dla osób fizycznych, czyli zwykłego Kowalskiego – jak zaznaczyliśmy – nowe rozwiązanie (czyli rozliczenie PIT-u przez skarbówkę) wchodzi już w rozliczeniu za ten rok, czyli dotyczy naszych dochodów za rok 2018 składanych w 2019 r. Od 2020 r. nowa forma rozliczeń będzie również dostępna dla osób prowadzących działalność gospodarczą (PIT-36 oraz PIT-36L). Zeznania będą wypełniane przez urząd na podstawie danych z rejestru ZUS (przychody, składki na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne) czy PESEL (dane dotyczące ulgi na dzieci).

Nowa forma rozliczeń ma jedną dużą zaletę. Jeśli ktoś złoży zeznanie elektronicznie, to szybciej niż do tej pory dostanie nadpłatę podatku. Termin będzie skrócony z trzech miesięcy do 45 dni. I to już od tego roku

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Dla kogo 1 proc.

Nie wszyscy są zadowoleni z nowego rozwiązania.

Organizacje pożytku publicznego narzekają, że nowy sposób składania zeznań podatkowych zniechęca do przekazywania 1 proc.

Dlaczego? Bo jeśli nie trzeba robić nic, to wiele osób nic nie zrobi. Czyli również nie wpisze w zeznanie 1 proc. na wybraną organizację.

Ustawa przewiduje, że fiskus automatycznie naliczy 1 proc. podatku dla tej organizacji, która była wskazana przez podatnika w zeszłym roku podatkowym. Przedstawiciele Caritasu zwracają uwagę, że jest to działanie na rzecz dużych, dobrze znanych organizacji, czyli jakby konserwowanie obecnego stanu.

Przekazanie 1 proc. swojego podatku na szczytny cel to jedna z najłatwiejszych i najprzyjemniejszych części zeznania podatkowego. Jeśli ktoś robi to tradycyjnie, czyli na papierze, trzeba tylko znać numer KRS wybranej OPP (numery są w rejestrach organizacji uprawnionych do przyjmowania 1 proc. podatku, całą listę można znaleźć na www.mpips.gov.pl/bip, jest ona mniej więcej pośrodku strony).

Numer KRS trzeba następnie wpisać w PIT w odpowiedniej rubryce. W zeznaniu jest też pozycja, w której podatnik może wskazać konkretny cel, na który mają pójść pieniądze. Może to być np. chora albo potrzebująca pomocy osoba.

Polacy za granicą, PIT w Polsce

Będą też inne zmiany ważne dla podatników. Polacy pracujący za granicą będą musieli składać PIT-y w Polsce. Nawet jeśli nic w kraju nie zarobili.

Przepisy, które nakazują dodatkowe składanie deklaracji PIT w Polsce, weszły w życie w lipcu 2018 r.

Na początku objęły Polaków zarabiających w Austrii oraz Wielkiej Brytanii.

Nowe przepisy na pewną część Polaków pracujących za granicą nakładają obowiązek składania zeznania podatkowego w Polsce, czyli PIT-u.

Nowe przepisy to tzw. konwencja podatkowa (MLI). W przypadku Polski zakłada ona zmianę zawartych przez nasz kraj umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Obecnie w większości przypadków wygląda to tak, że jeśli Polak zarobił coś za granicą, a w ogóle nie osiągnął dochodu w Polsce, to nie musi składać rocznej deklaracji PIT. Teraz zmienia się sposób rozliczania takich dochodów. Rząd wybrał opcję, która zwiększa obowiązki administracyjne podatników. Tym samym trzeba będzie pokazać polskiemu fiskusowi swoje zagraniczne dochody.

Zmiana dotyczy tylko polskich rezydentów podatkowych. Znaczenie ma to, czy dana osoba ma w Polsce tzw. ośrodek interesów życiowych, np. rodzinę, majątek, dom itp. Jeśli ma, musi złożyć deklarację PIT.

Jeżeli jednak polski obywatel przez większą część roku przebywa w innym państwie, ma tam dom, rodzinę, a z Polską łączy go już tylko paszport, przestaje być polskim podatnikiem i deklaracji podatkowej nie będzie musiał składać w Polsce

Zmiany wynikające z konwencji będą miały zastosowanie najwcześniej w rozliczeniu podatkowym za rok 2019.

Ulga wydłużona

Rząd zdecydował o złagodzeniu warunków korzystania z tzw. ulgi mieszkaniowej m.in. przez wydłużenie z dwóch do trzech lat okresu, w którym można z niej skorzystać

Nowy przepis to art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT i jak czytamy w ustawie, „zwalnia on z opodatkowania dochód uzyskany z odpłatnego zbycia nieruchomości, jeżeli podatnik wydatkuje przychód na własne cele mieszkaniowe, nie później niż w okresie dwóch lat liczonych od końca roku, w którym nastąpiło zbycie. Zmiana polega na wydłużeniu obowiązującego dwuletniego okresu do lat trzech”.

Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, wydłużenie okresu powinno umożliwić skorzystanie z ulgi większej grupie podatników, którzy środki pochodzące z odpłatnego zbycia nieruchomości i określonych praw majątkowych przeznaczają na własne cele mieszkaniowe. Nowa regulacja obowiązuje od początku 2019 r. i dotyczy już rozliczenia dochodów uzyskanych w 2018 r.

Termin na wspólne rozliczenie

Będzie się można rozliczyć wspólnie z małżonkiem lub samotnie wychowywanym dzieckiem, nawet jeżeli zapomni się złożyć stosowny wniosek (o wspólne rozliczenie) w ustawowym terminie (czyli zazwyczaj do 30 kwietnia).

To kolejna zmiana zapisana w ustawie o PIT.

Dziś, jeżeli podatnik nie złoży wniosku o wspólne opodatkowanie dochodów do 30 kwietnia, to nie może skorzystać ze wspólnego opodatkowania z małżonkiem.

Eksperci od lat podkreślali, że to zbyt restrykcyjny przepis. W końcu minister finansów przyznał im rację „w życiu zdarzają się (…) sytuacje losowe, które uniemożliwiają podatnikowi terminowe złożenie wniosku, np. choroba czy wyjazd zagraniczny. Skoro podatnik spełnia warunki do łącznego opodatkowania dochodów, to bez znaczenia powinien być fakt, czy wniosek o preferencyjne opodatkowanie zostanie zawarty w zeznaniu złożonym w terminie określonym ustawą, czy np. w korekcie tego zeznania” – tłumaczy zmianę przepisów resort finansów.

Zmiana będzie dotyczyła rocznych zeznań PIT rozliczających dochody uzyskane w 2018 roku.

Jeżeli podatnicy, składając zeznanie PIT za 2018 rok, zapomną przed 30 kwietnia 2019 roku złożyć wniosek (tj. zaznaczyć odpowiedni kwadrat w PIT-36 lub PIT-37) o wspólne rozliczenie (z małżonkiem lub samotnie wychowywanym dzieckiem), będą mogli złożyć taki wniosek także po 30 kwietnia. Zarówno w zeznaniu PIT składanym po raz pierwszy, jak i w korekcie wcześniej złożonego zeznania.

Nie będzie można jednak korygować PIT-ów za wcześniejsze (2017, 2016 itd.) lata.

Dla „Wyborczej”

Przemysław Hinc, doradca podatkowy i członek zarządu PJH Doradztwo Gospodarcze

Zeznanie podatkowe sporządzane przez fiskus ma jedną niezaprzeczalną przewagę nad każdą z dotychczasowych form rozliczenia podatków – na pewno o jego złożeniu nie zapomnimy. Oznacza to, że cały arsenał kar, w tym tych przewidzianych w kodeksie karnym skarbowym dla spóźnialskich podatników, odchodzi z nowym rokiem do lamusa. Nie oznacza to, że w ogóle zniknie obowiązek samodzielnego rocznego obliczenia podatków. Na pewno przynajmniej jeszcze przez rok sami będą składali swoje zeznania podatkowe przedsiębiorcy prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą jako osoby fizyczne. Coraz więcej przesłanek wskazuje na to, że szybkimi krokami zbliża się powszechna cyfryzacja i automatyzacja w obszarze księgowości, przynajmniej tej najprostszej. W niedalekiej przyszłości możemy się spodziewać, że proste ewidencje (np. KPiR, ewidencje VAT) przejdą z rąk podatników w ręce aparatu fiskalnego.

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.