Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W starej piosence „Nie dokazuj” Marek Grechuta śpiewa tak: „Nie dokazuj, miła, nie dokazuj, przecież nie jest z ciebie znowu taki cud”. I wypisz wymaluj - mimo oficjalnego zachwytu resortu finansów – słowa szlagieru sprzed lat pasują do nowego systemu do rozliczania PIT-ów

Twój e-PIT – bo tak się on nazywa – uruchomiono 15 lutego.

We wtorek minister finansów Teresa Czerwińska chwaliła się, że w ten sposób rozliczyło się już ponad pół miliona osób.

Istnieje pewna szansa, że niektórzy z nich zbyt się pospieszyli. Dlaczego?

Podatek się zmienia jak pogoda

System Twój e-PIT, jak się okazuje, z dnia na dzień zmienia dane odnośnie do wysokości podatku do zapłacenia.

– Być może zależy to od pogody, jak jest słońce, jest więcej do zapłaty, jak deszcz, to mniej – ironizuje czytelnik, pan Paweł, który jeszcze we wtorek był dłużny fiskusowi ponad 18 tys. podatku.

W czwartek nastąpił jednak cud. – Zalogowałem się do systemu i okazało się, że podatku do zapłaty jest już 12,7 tys. zł – relacjonuje.

O podobnej sytuacji opowiada nasza koleżanka redakcyjna. „Czary-mary, wczoraj w systemie #twojpit kilkadziesiąt złotych niedopłaty, dziś już 0 zł. #opp też została nagle ponownie zmieniona na ubiegłoroczną. Drogie @MF_GOV_PL rozliczanie #PIT to nie loteria paragonowa” – napisała na Twitterze.

Skąd te różnice?

Prawdopodobnie chodzi o problemy z uwzględnianiem podwyższonych kosztów uzyskania przychodu.

Mają je twórcy: pisarze, artyści, reżyserzy, scenarzyści, architekci, dziennikarze etc. W sumie ponad 100 tys. osób.

A Twój e-PIT od samego początku ma problem z ich przetrawieniem. A to wpisywał zerowe koszty tam, gdzie powinna być stawka 50-procentowa, a to zaniżał je w porównaniu z deklaracjami z PIT-11.

Pan Paweł zalogował się do Twój e-PIT w dniu startu usługi, ale nie rozliczył się od razu właśnie z tego powodu. Z danymi w systemie nie zgadzały mu się dane z PIT-ów  które otrzymał od pracodawców. – Jeden z nich rozjeżdżał się okrutnie. System nie wiadomo dlaczego uwzględnił z niego tylko połowę wpisanych kosztów uzyskania przychodu. I to mimo że nie wyczerpałem pełnego ich limitu, czyli 85 528 zł. Dopiero teraz wszystko jest w porządku – relacjonuje.

To niejedyna taka skarga. Podatnicy narzekają również, że nie widzą w systemie wszystkich źródeł dochodów.

Tu akurat winę niekoniecznie musi ponosić ministerstwo. System bazuje na tym, co przesłały firmy. Powinny to zrobić – drogą elektroniczną – do końca stycznia. Ale jeśli się nie wyrobiły i wysłały deklaracje do resortu później, to i później trafiły one do systemu.

Problem jest o tyle ciekawy, że podatnikowi obecnie opłaca się rozliczać szybko, jak najszybciej. Dlaczego? Jeśli ktoś złoży zeznanie elektronicznie przez Twój e-PIT, to szybciej niż do tej pory dostanie nadpłatę podatku. Termin skróci się z trzech miesięcy do maksymalnie 45 dni. Maksymalnie, co oznacza, że pieniądze można dostać wcześniej.

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Co na to wszystko Ministerstwo Finansów? - Otrzymaliśmy jednostkowe sygnały o takich sytuacjach. Zostało to natychmiast skorygowane i nie powinno mieć już miejsca - twierdzi resort.

I dodaje: "W każdej sytuacji podatnik ma możliwość poprawienia swojego zeznania. Jakiekolwiek problemy związane z funkcjonowaniem usługi Twój e-PIT można zgłaszać mailowo info.epit@mf.gov.pl. Usługa jest monitorowana w trybie 24h/7/365, a prowadzony monitoring pozwala na natychmiastową reakcję Ministerstwa Finansów".

Tyle tylko, że przed startem programu resort zapewniał, że fiskus bierze pełną odpowiedzialność za prawidłowość wypełnienia zeznania podatkowego.

System Twój e-PIT jest łatany na bieżąco

W środę wieczorem resort finansów poinformował za to o liście poprawek do Twojego ePIT-u. Nazwał to enigmatycznie  „dodatkowymi funkcjonalnościami w usłudze Twój e-PIT”. W rzeczywistości chodziło zaś o zabezpieczenie podatników przed wyciekiem ich danych i ujawnieniem tajemnicy skarbowej.

Istniała bowiem możliwość (o czym pisał "Dziennik Gazeta Prawna"), że armia księgowych czy pracodawca wejdzie w zeznanie, dajmy na to, byłego pracownika, a następnie zobaczy, ile zarabia w firmie, do której przeszedł. To nie koniec. Ponieważ w systemie jest opcja rozliczenia wspólnego małżonków, można było przy okazji podejrzeć, ile zarabia żona czy mąż ekspracownika. Zjawisko z całą pewnością nie byłoby masowe, ale operacja była jak najbardziej możliwa do przeprowadzenia.

Jak? Jedną z dwóch metod dostania się do Twojego e-PIT-u jest podanie tzw. danych uwierzytelniających. To oprócz numeru PESEL kwota przychodu z deklaracji za rok 2017 oraz kwota przychodu z PIT-11. Takie dane pracodawcy mają zaś w swojej księgowości.

Resort system uszczelnił. Teraz po zalogowaniu danymi uwierzytelniającymi, aby obejrzeć swój PIT, trzeba dodatkowo podać kwotę nadpłaty albo podatku do zapłaty z PIT-u za 2017 rok.

Pojawiła się też klauzula o przetwarzaniu danych osobowych (RODO), której wcześniej nie było. W ciągu kilku dni system ma być również wyposażony w historię logowania – zawierającą m.in. dokładne daty i czas oraz sposób i miejsce (region, miasto), z którego nastąpiło wejście.

– To rozwiązania, które zamierzaliśmy wdrożyć w pierwszym okresie funkcjonowania usługi. Będziemy je uruchamiać, tym bardziej że otrzymaliśmy sygnały od podatników, że chcieliby korzystać z takich funkcjonalności – resort cytuje pełnomocnika ministra finansów ds. informatyzacji Przemysława Kocha.

Tłumacząc to na język polski: przeczytaliśmy gazety, więc poprawiamy.

Uwaga na działalność gospodarczą

Kto może mieć jeszcze problemy? Osoby, które wcześniej prowadziły działalność gospodarczą. Niektóre z nich nie mogą znaleźć w systemie swojego zeznania, mimo że od lat pracują na etacie. System uparcie twierdzi, że mają firmę.

Cyfrowo wykluczone są również osoby, które jednocześnie muszą złożyć PIT-28 z działalności i PIT-37 z pracy na etacie. System nie wygenerował dla nich PIT-37. To się zmieni dopiero w przyszłym roku, kiedy osoby prowadzące działalność gospodarczą również będą korzystać z Twojego e-PIT-a.

Komuś urodziło się dziecko w 2018 roku? Ulga – jak ostrzega KPMG - nie jest uwzględniona w zeznaniu e-PIT (co oznaczać może, że jest jakiś problem z integracją systemów PESEL i Twój e-PIT). Dziecko ma więcej niż 18 lat, ale się uczy? To od razu jest problem z właściwym uwzględnieniem ulgi przez system.

Do tego dochodzi pewna liczba irytujących drobiazgów. Czytelnicy się skarżą, że numer konta bankowego można w systemie zmienić tylko wtedy, jeśli ma się... nadpłatę podatku. Niby to logiczne, ale z drugiej strony ktoś może chcieć podać fiskusowi aktualny rachunek.

Z kolei podatnik zarabiający w kilku miejscach, owszem, może sprawdzić w systemie, czy wszystkie deklaracje przyszły (jest lista, kto je podesłał), ale szczegółowo, co było w tych deklaracjach, już nie.

To tylko propozycja

Wspomniana na początku piosenka Grechuty kończy się frazą: „Nie od razu, miła, nie od razu, nie od razu stopisz serca mego lód". Wszelkie usterki, które są obecnie w systemie skarbówki, to prawdopodobnie choroby wieku dziecięcego i raczej zostaną  szybko usunięte.

Warto jednak pamiętać, że to, co znajduje się obecnie w Twój e-PIT, to nie jest prawda objawiona, tylko propozycja fiskusa. Którą należy sprawdzić i którą można odrzucić.

Pobierz darmowy program do rozliczenia PIT za 2018 rok

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.