Aby dostać przynajmniej najniższą polską emeryturę, obywatele Ukrainy muszą pracować 20 (kobiety) lub 25 (mężczyźni) lat. Liczą się jednak lata pracy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ze względu na wagę tego, co się dzieje za polską granicą wschodnią, ten tekst jest otwarty dla wszystkich. 

Pomóż mieszkańcom Mariupola i odbierz prenumeratę Wyborczej

Polska podpisała z Ukrainą umowę o ubezpieczeniach społecznych już w 2012 r. Nasz rząd chciał w ten sposób zapewnić repatriantom ze Wschodu wypłatę emerytur za lata pracy na Ukrainie.

To jednak niejedyne jej zastosowanie. 

Umowa daje Ukraińcom pracującym legalnie w Polsce takie same prawa do naszej emerytury jak Polakom.

Wystarczy, że Ukrainiec odprowadzi tylko jedną lub dwie składki i już – po osiągnięciu wieku emerytalnego - ma zapewnioną polską emeryturę. Oczywiście bardzo niską, np. 10-20 zł miesięcznie. Jednocześnie będzie miał drugą emeryturę za lata pracy na Ukrainie.

Tutaj pojawia się jeden wyjątek. 

Polskie państwo wypłaca emerytury minimalne (obecnie 1338,44 zł brutto) każdemu, kto udowodni, że przepracował 20 lat (kobiety) lub 25 lat (mężczyźni). Umowa przewiduje sumowanie okresów pracy w jednym i drugim państwie. 

Ukrainka, która pracowała 19,5 roku w swoim kraju i pół roku w Polsce, może ubiegać się o emeryturę minimalną pobieraną z naszego ZUS. I ją dostanie. Jeśli ktoś ma 20 lat pracy na Ukrainie, wystarczy, że w Polsce przepracuje tylko miesiąc.

Jak załatwić polską emeryturę?

Technicznie jest to dosyć proste. Strona ukraińska będzie wypłacać swoim obywatelom mieszkającym w Polsce emeryturę za lata pracy na Ukrainie, np. 200 zł, a drugą emeryturę wypłaci ZUS za lata pracy w Polsce, np. 100 zł. Po zsumowaniu wychodzi więc 300 zł. W takim wypadku ZUS dopłaci brakujące ponad 1000 zł do emerytury minimalnej.

Ale dopłaci tylko tym obywatelom Ukrainy, którzy na stałe mieszkają w Polsce. Poza tym nasi sąsiedzi muszą informować, czy nie dostali podwyżki ukraińskiej emerytury. Jeśli tak, to odpowiednio zmniejszy im się dopłata do emerytury minimalnej.

3000 emerytur dla obywateli Ukrainy

Dr Marcin Wojewódka, radca prawny z Wojewódka i Wspólnicy, przyznaje, że takie same prawa jak Ukraińcy w Polsce mają Polacy pracujący w krajach UE.

– Jeśli Polak pracował krótko w jakimś kraju UE i będzie tam mieszkał na stałe po osiągnięciu wieku emerytalnego, to też dostanie dopłatę do tamtejszej emerytury minimalnej - mówi Wojewódka

Obecnie emeryturę z ZUS pobiera 3 tys. obywateli Ukrainy.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    To skandal, że setki tysięcy obywateli Ukrainy pracowało w Polsce na czarno bez rejestracji i bez składek. Nikt się tym nie interesował przez lata.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0