W środę 8 lipca weszła w życie reforma PIP. Informatorzy ujawniają nam, że firmy z branży IT dodają aneksy do umów. W ten sposób chcą chronić siebie i osoby na B2B przed koniecznością zmiany umowy na etat. Sami informatycy i programiści po konsultacjach z prawnikami i swoimi zleceniodawcami zaczynają stosować "autorskie" patenty. Poznaliśmy szczegóły.
To rewolucja na rynku pracy. Od teraz inspektorzy PIP będą mogli przekształcić umowę zlecenie czy kontrakt B2B w etat. Proces jest skomplikowany, ale zmiana olbrzymia. Jak zmieni rynek pracy? O tym piszemy w naszym cyklu "PIP. Zmiana". Jeśli chcesz opowiedzieć o tej zmianie z Twojej perspektywy, napisz do nas.
Nowe przepisy reformy, która wystartowała w środę 8 lipca, przewidują, że inspektorzy pracy będą mogli zamieniać kontrakty B2B i umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. W czasie kontroli inspektor będzie sprawdzał, czy nie ma do czynienia np. z fikcyjnym B2B.
Wszystkie komentarze
Rząd nie jest do końca durny. To lobbing przedsiębiorców oraz przekonanie Tuska i KO, żeby rozwój kraju był oparty na taniej sile roboczej i że trzeba jeszcze bardziej promować przedsiębiorczość np. koordynatorów SOR, bo wtedy będą inwestować w rozwój, chociaż wielkość inwestycji w Polsce jest od lat w ognie Unii, bo praca jest tania. Ostatnio inwestycje są na przed ostatnim miejscu przed Grecją.
Poza tym w cywilizowanych krajach PIT płaci się co miesiąc taki sam, płaca z miesiąca jest przeliczana na rok, więc nie ma takich nieprzyjemnych zmian, że w 1 miesiącu na rękę jest nagle 20 % mniej, więc to jest łatwiejsze do przełknięcia i ułatwia planowanie.
To płać więcej składek, z których goowno zobaczysz.
NA tym to polega. Tutaj nie chodzi o...elastyczność, ale o unikanie opodatkowania. Kolega z identycznymi obowiązkami zapłaci więcej podatków, składek, ale ty jesteś bardziej cwany! ;)
Prosta zasada, każde 1000zł, każdy 100zł, każda 1zł - tak samo opodatkowana...niezależnie od jej formy.
Elastyczność nie ma polegać na unikaniu opodatkowania, ale na innej formie świadczenia pracy, usług.
To nie ma być obchodzenie prawa, unikanie opodatkowania...a jeśli jest to - przekształcić umowy lub po prostu jw, opodatkować identycznie wszystkie typy umów.
A czy tak nie miało być i to w ramach KPO? I czy rząd, KO i premier nie ryzykowali utratą środków z UE...jak PiS?! xD
I czy nie zrobili tego bo tak chciał biznes, bo tak chciało korporacje?
A kto na tym zyska? Ludzie na B2B? Zagraniczne korporacje unikające opodatkowania? Ale czyim kosztem? Reszty pracowników, którzy mogą przy identycznej pracy płacić większe podatki? Coraz większym zadłużaniem się państwa, a więc wszystkich podatników?
Bo obowiązki, rodzaj pracy, godziny, warunki, wymagania itp. są często identyczne jak na umowie o pracę, ale chodzi wyłącznie o opodatkowanie.
Problem w tym, że duża grupa ludzi, w tym też imigrantów, ale i młodych osób, ale i tych przed lub już na emeryturze jest po prostu wykorzystywana, oszukiwana bo nie mają wyboru. A państwo na to świadomie przyzwala. Bo firmy, bo rady biznesowe teraz czy i za poprzedników za tym lobbują.
I nie, to nie niesie żadnych korzyści gospodarczych, rozwojowych - to wręcz szkodliwe społecznie, gospodarczo. Bo po 40 latach, w XXI wieku firmy nadal poza tanią siłą roboczą nie potrafią inaczej konkurować - Bangladesz Europy.
Jesteś głupszy od suskiego.
Tylko w Polsce!
po latach ci na B&B będą mieli gów...niane emerytury i znowu uderzą do rządu
Na szczęście etatowcy na emeryturze będą mieli Eldorado.
Tak to przecież działa: długie lata płacenia wysokich składek to wysoka emerytura xD.
Tam jest patologia i trzeba pracowników chronić, a nie atakować tych, którym forma B2B jest świadomym wyborem działania.
ta swiadoma forma dzialania jest oszustwem podatkowym. dalczego organt kontroli majanich zostawic w spokoju
Musieliby zacząć od siebie. Umowy B2B są bardzo popularne w urzędach :D
Ale to jest szkoda dla nas wszystkich - od składek na ZUS, na leczenie zaczynając co przekłada się total na NFZ i nasze przyszłe emerytury
tylko czy rząd chce się opiekować słabymi, czy ogolić zamożnych?
A kiedy zaczniesz się martwić faktem, że rolnik nie płaci ani podatku dochodowego ani składek na ubezpieczenie zdrowotne (a jak już to grosze raz na kwartał)? Jest takich z dwa miliony. Czy ktoś w końcu zainteresuje się faktem, że reszta frajerów z ZUS płaci za ich darmowe leczenie ?
Mów za siebie. Ja sobie chwalę B2B, więc nie jest "szkodą nas wszystkich". ZUS-u się już w życiu napłaciłem, więc do mojej emerytury nikt się dokładał nie będzie.
Oczywiście to drugie tylko tych nie za bardzo zamożnych.
Niech się zajmą wszystkimi cwaniaczkami i złodziejami, bo uczciwi ludzie potem za nich płacą.
Rząd nie chce robić żadnej z tych rzeczy, proste.
Nie, patologią są cwaniaki z IT, które oszukują resztę społeczeństwa na podatkach.
To nie pracujący na B2B tworzą prawo podatkowe, więc jakim prawem zarzucasz im oszustwo? Dlaczego w tym upadłym kraju mamy aż tyle różnych form opodatkowania i różnych stawek podatkowych? Dlaczego jedni mogą skorzystać z ulgi, a inni nie? A jakbym nazwał wspólne rozliczenie podatku z małżonkiem "oszustwem podatkowym"?
Gunwo mnie obchodzi świadome dymanie innych podatników dokładających się do systemu bardziej, bo inni cwaniakują.
Jechać i z jednymi i z drugimi bez litości
Oraz pan doktror* na 12% podatku od milionowych przychodow.
A powinien golić ubogich?
Chwalę B2B, więc nie jest "szkodą nas wszystkich".
Jeśli ja sobie chwalę, to nie ma szkody społecznej. Really?
Zero z logicznego wnioskowania.
zlodziej
sprawdź najpierw jakie są stawki zanim się wypowiesz
Co komu ukradł ?
Każdy rząd, w obawie przed utratą władzy, nie będzie się zajmował tym zgniłym jajem. Podobnie jest z górnikami i miliardowymi dopłatami z podatków społecznych na ich utrzymanie. Jeżeli dobrze pamiętam to ok. 44 mld rocznie.
Wszyscy są równi albo nie? Pracuj sobie elastycznie, ale opodatkowanie będzie takie samo...i co wtedy to już nie chcesz? :>
Prosta zasada, każde 1000zł, każdy 100zł, każda 1zł - tak samo opodatkowana...niezależnie od jej formy.
Elastyczność nie ma polegać na unikaniu opodatkowania, ale na innej formie świadczenia pracy, usług.
To nie ma być obchodzenie prawa, unikanie opodatkowania...a jeśli jest to - przekształcić umowy lub po prostu jw, opodatkować identycznie wszystkie typy umów.
A czy tak nie miało być i to w ramach KPO? I czy rząd, KO i premier nie ryzykowali utratą środków z UE...jak PiS?! xD
I czy nie zrobili tego bo tak chciał biznes, bo tak chciało korporacje?
A kto na tym zyska? Ludzie na B2B? Zagraniczne korporacje unikające opodatkowania? Ale czyim kosztem? Reszty pracowników, którzy mogą przy identycznej pracy płacić większe podatki? Coraz większym zadłużaniem się państwa, a więc wszystkich podatników?
Bo obowiązki, rodzaj pracy, godziny, warunki, wymagania itp. są często identyczne jak na umowie o pracę, ale chodzi wyłącznie o opodatkowanie.
Problem w tym, że duża grupa ludzi, w tym też imigrantów, ale i młodych osób, ale i tych przed lub już na emeryturze jest po prostu wykorzystywana, oszukiwana bo nie mają wyboru. A państwo na to świadomie przyzwala. Bo firmy, bo rady biznesowe teraz czy i za poprzedników za tym lobbują.
I nie, to nie niesie żadnych korzyści gospodarczych, rozwojowych - to wręcz szkodliwe społecznie, gospodarczo. Bo po 40 latach, w XXI wieku firmy nadal poza tanią siłą roboczą nie potrafią inaczej konkurować - Bangladesz Europy.
Jedsteś głupszy od suskiego.
Albo likwidujemy kodeks pracy, albo płać mi za urlopy i choroby jak etatowcowi.
Albo choooj ci w dooodę!
Mała korekta, wg danych ze strony KRUS ok. 700 tys. ubezpieczonych płaci składki w systemie rolniczym.
Cała budowlanko-remontówka nie potrzebuje doradców. Oni po prostu nie płacą podatków. Kiedy ostatnio wziąłeś fakturę od malarza czy elektryka ?
To zostań rolnikiem. Kto ci tego zabrania?
Zajmą się wszystkimi, nie tylko tymi, którymi Twoim zdaniem powinni się zajmować.
A gdybyś miał wspólne rozliczenie podatkowe z fikcyjnym małżonkiem, to byłoby to oszustwo, czy nie? W USA, żeby dostać wizę jako małżonek, należy przekonać urzędnika, że małżeństwo nie jest fikcją wyłącznie na potrzeby uzyskania wizy. I to jest właściwe podejście. Na tej samej zasadzie przy umowie B2B trzeba będzie u nas wykazać, że to nie jest fikcja na potrzeby optymalizacji podatkowej.
Oszustwo jest także wtedy, kiedy korzystasz z jakiegoś legalnego rozwiązania, które Tobie nie przysługuje, bo tylko stwarzasz pozory, że spełniasz warunki.
Ale w Polsce mamy swobodę zawierania umów?
USA nie są żadnym wzorem, szczególnie ostatnio.
No właśnie, a propos USA. A co z UK? Mam jednego głównego klienta w UK i jemu wystawiam faktury, czy urzędasy będą żądały zamiany tego na umowę o pracę?
Podkreślę, że to UK, czyli już nawet nie EU..
To może być śmieszne..
Aha, faktury nie są równe, bo zależą od liczby przepracowanych godzin.
Pewnie urzędasy z chęcią się wybiorą do Leicester za nasze podatki...
oszustwo PIT dotyczące wspólnego rozliczania zachodzi tylko gdy razem nie śpią w jednym łóżku, w tym celu urząd powołuje biegłego mierzącego szerokość łóżka
inspektorzy USC dostaną nowe uprawnienia i będą sprawdzać czy pary realizują kontrakt z małżonkiem, i mogą przekształcić małżeństwo w separację co spowoduje wejście nauczycieli w drogi próg
załóż firmę i przestań jęczeć
Cały czas mam. Ale zawiesiłem, bo uznałem, ze wolę etat.
Też pięknie. Reszta nie powinna cię martwić.
Typowy polaczek: siedzi w szambie i chce innych tam wciągnąć.
Może czas urealnić progi podatkowe? Przypomnijmy że u nas 1 próg go jakieś 120 tys, a w Czechach prawie 400 tys ! I zgadnij - nikt tam nie chce bawić się w b2b, bo po co?
czyli firma była do d....y
Niestety jak widać to nie takie łatwe.
No jasne, bo przecież nie można wprowadzić podatku liniowego dla wszystkich, tylko dowalać wszystkim jeszcze więcej, po to żeby rząd jeszcze więcej przepuścił i zmarnotrawił. Ech lewaki. Dla was to już nie ma lekarstwa.
Nawet w ultraliberalnych USA nie ma liniówki.
I co z tego?
I skończyć z płatnym urlopem, bo płatny urlop jest de facto okradaniem podatników.
Albo od pilotów LOTu.
‘Nie nie, tam to nie. Tam, to nie radzę’.
Ale lekarze akurat zazwyczaj mają wlasnygabinwt obok "etatu" i kilka miejsc pracy
Przez 35 lat współpracowałem zawsze z jednym odbiorcą, bo po prostu więcej nie dałbym rady zrobić. Czy to też była fikcyjna działalność według tych przepisów ?
To jest kraj absurdów.
Jesli co miesiac zarabiales tyle samo i miales przelozonego w tej firmie to tak.
Ale oceni to inspektor.
Tak. W państwie z kartonu to fikcja.
Inspektor który nigdy nie prowadził zakładu stolarskiego ani żadnej działalności gospodarczej a każdego przedsiębiorcę z definicji uważa za oszusta.
I ten inspektor "oceni" sytuację.
I codziennie przychodziłeś do tego odbiorcy strugać krzesła albo przynajmniej byłeś dla niego dostępny 40 godzin tygodniowo w regularnych godzinach, i co miesiąc wystawiał ci fakturę na tę samą kwotę? Jak chciałeś mieć dzień wolny, to go informowałeś o tym fakcie? Miałeś z nim regularne spotkania? Brałeś wolne wtedy, kiedy ci pozwalał?
Inspektor nie ocenia jakości pracy stolarza tylko tego czy stolarz nie łamie prawa.
Nie.
Sam wyznaczales sobie czas i miejsce pracy.
Czym ty sie martwisz, serio?
A jeden odbiorca mówi ci pracuj 9-17 i daje kartę Multisport i wymaga codziennego spowiadania się co robiłeś wczoraj?
Nie. Tak więc ta regulacja Ciebie nie dotyczy
Ja sie nie martwię, tylko daje przyklad absurdu.
20 lat temu mialem kontrolę z PIP i wiem co to za ciule.
Nie bylo ważne, że w warsztacie porządek, pracownicy (2) mają nowe ubrania robocze. Ale bylo problemem, że oni nie podpisali odbioru tych ubrań.
Ty nie ogarniasz kto komu wystawia fakturę przy współpracy b2b, ale widzę że wypowiedzieć się musisz.
Tak jak sędzia...który nigdy nie był matką bo jest np. chłopem, sorry facetem. A ocenia rzeczy wprost dotyczące płci. Nawet jeśli ma opinię biegłych to nie jest np. zawodowym kierowcą, stolarzem, lekarzem, kardiochirurgiem, pilotem, kobietą która biologicznie rodzi. A wydaje wyrok - niby w imieniu RP, ale jednak to on w ramach...prawa wydaje ten wyrok ;)
Inspektor ocenia, czy prawa nie łamie pracodawca stolarza.
A jak chcesz bez regularnych spotkań z klientem dowozić np. oprogramowanie czy inne rozbudowane projekty, które wymagają uzgodnień i monitorowania postępów? Pracowałam w wielu firmach i w każdej na etapie wdrożeń zamówionych systemów były regularne spotkania z konsultantami tejże firmy, a nie były to jednoosobowe firemki, tylko duże spółki tworzące swoje własne systemy, które miały wielu klientów. Ludzie, którzy nie mają pojęcia o specyfice działania w takich projektach, chcą mówić ludziom jak powinna wyglądać współpraca. Czyli z cyklu nie wiem, ale się wypowiem.... Dramat.
sam sobie odpowiedz na pytanie... jaka jest różnica kiedy na własnym lub dzierżawionym terenie stawiasz zakład pracy, zdobywasz sam materiał, obrabiasz go i sprzedajesz - nawet jednemu odbiorcy, ale prowadzisz swoją księgowość, albo ją zlecasz, bierzesz wolne, kiedy chcesz, jeśli chcesz bierzesz do zakładu kogoś, kto za ciebie wykona robotę, a teraz weź sobie informatyka, który nawet własnego komputera nie ma, tylko pracuje na tym, co dostanie od swojego "zleceniodawcy", wykonuje prace, które on mu zleci, w określonym przez zleceniodawcę czasie, ma swoje biureczko u zleceniodawcy, gdzie musi się minimum 4 razy w miesiącu pojawić, a swoje wolne musi ustalić ze zleceniodawcą... dalej nie widzisz?
Zawsze tak było, niezależnie czy to dotyczyło, pip, zusu, sporów z US itp. Zwycięstwa są ciche, nikt o nich nie pisze ale co najważniejsze kosztują mnóstwo pieniędzy podatników.
Pierwszy wniosek jest zatem taki:
Zanim jeszcze jakikolwiek kontrakt B2B został przekształcony, otworzył się gigantyczny rynek dla usług prawnych. O to chodziło? Ktoś napisał o tym w tzw. ocenie skutków regulacji? Nie? To chyba kiepsko była zrobiona ta ocena. Hahaha.
Wniosek nr 2.:
Najbardziej ciekawe jest jaka będzie aktywność PIP w sprawie umów B2B w sektorze publicznym albo kontrolowanym przez Państwo. Różne szpitale, spółki SSP, samorządowe etc.
Bo przecież nie zaczną od zwykłych szaraków prawda? Prawda? Pójdą tam gdzie nieprawidłowości są największe i masowe, prawda? A zaraz potem do wielkich korporacji międzynarodowych gdzie na pierwsze spotkanie przyjdzie 3 prawników z dużej kancelarii i od razu ustawią kontrolę tak że każda decyzja, każde ustalenie będzie kwestionowana w sądzie i sparaliżuje wszystko na lata ? Prawda?
Wszyscy domyślają się odpowiedzi?
KO już przegrała wybory. Można było zrobić reformę kodeksu pracy na miarę XXI wieku, tak by nie przypominał (od dekad) potworka typu:
jaśnie pan pracodawca vs. poddany robotnik który ma "robić co mu każo", milczeć i pytać o zdanie czy może iść do łazienki.
No ale to jest trudne. Tego to na pewno się nie da zrobić. Hahahaha.
Mój bratanek jest właścicielem największej linii lotniczej w swoim miasteczku.
po prostu, lata w LOT.
Rynek bardzo się zmienił - i ciągle się zmienia. Jeżeli pracodawca mierzy się z coraz większą niepewnością trudno oczekiwać że będzie podejmował się zobowiązań przekraczających jego możliwości - a takim zobowiązaniem niewątpliwie jest umowa o pracę której często nie można szybko zakończyć.
Urzędnicy PIP nie mają żadnych szans - może wyłowią parę płotek (korporacje z rzeszą prawników łatwo się wybronia) a lewicowa skłonność do uwiązywania pracodawców najlepiej dożywotnimi etatami musi zakończyć się źle.
A co z Nawrockim, który tę ustawę podpisał i nie wniósł swoich pomysłów ‘na miarę reformy z XXI wieku’ (jak np. w sprawie kryptowaluty). Podpisał też ustawę o KSeF tak znienawidzona przez ‘wolnościowców’ ? :D A mógł zawetować jak 80% innych, które mu się podstawia do podpisu. I z tym prawaki nie maja problemu ?
On też przez to straci miłość suwerena ? Coś nie słychać krytyki. To jak to jest, co ?
@messie
Nie masz pojęcia o statystykach. Nie zadałeś sobie nawet trudu żeby wejść na stronę kancelarii:
Ustawy podpisane – 236
Ustawy zawetowane – 39
Ostatnia aktualizacja: 2.07.2026
Ustawy profiskalne są zawsze traktowane priorytetowo i "ponad podziałami", bo dzięki nim jest kasa na torcik dla wszystkich. Zawsze tak było i jest.
Ale jeśli już rozmawiamy na poziomie słownictwa typu:"prawaki, suweren, wolnościowcy" to uwaga teraz:
KO idzie ramie w ramie prezydentem i razem uchwalają sobie w zgodzie ustawy. Takie są statystyki. Hahahahaha.
Ciekawe co na to wyborcy tej partii ? Zadowoleni?
KO przegrała wybory - może - tylko jeśli dzięki temu wygra je Metzen czy inna konfederacja to dopiero wtedy zapewne zobaczycie państwo z kartonu ale za to w wersji faszystowskiego katotalibanu
No to widzisz jak ładnie podpisuje :P Tą o PiPie i KSeF też ładnie podpisał. SAFE i krypciochę zawetował :D
Skoro oni wszyscy ponad podziałami itd. itp. to dlaczego g*wno ma spadać tylko na rządzących ?
Z pewnością nie są zadowoleni, ale skoro znikąd zmiany, z żadnej strony, to po co pchać znowu prawactwo do koryta ? Nie ma powodu.
Oraz nie cofną tego co teraz tak chętnie podpisuje Nawrocki :D
zawetował dokładnie 83,47% ustaw - policz wg twoich danych :)
Ja niemerytorycznie.Przyjmij proszę wyrazy uwielbienia. Za to, że zapisujesz śmiech zgodnie z jego brzmieniem jako "hahaha", a nie tym ohydnym, rozpanoszonym "buahaha"... ️
Od "b" to się zaczyna puszczanie pawia.
miau
No mógł zawetować i powinien był.
prawaki? chyba kpisz ciulu. to są naziole, kibole, kołki grubo ciosane, popychla (lub płatne trolle) ruskich typu stanowski, maciarenko, nałrocky i pozostała brunatna masa
Przecież idol wyborców konfy tę ustawę podpisał, czyli akceptuje jej założenia. Tak samo jak podpisał tę o KSeF. To dlaczego to miałoby dać wiatr w żagle konfie skoro oni też Nawrockiego za to nie krytykuja, czyli pasuje im to. Gdzie logika u prawicowego suwerena ?
Idol konfy nie ma nic wspólnego z wyborcami którzy dotychczas głosowali na KO. Nawet nie chodzi o to, że teraz rząd dostarczył im argumentów żeby głosować na konfę, bardziej bym się obawiał takich co konfa jest im nie po drodze przez sprawy światopoglądowe, ale po prostu nie pójdą na wybory, jeśli pogorszą się ich warunki życiowe. Kolejna grupa elektoratu do odstrzału.
No tak, może to zniechęcić przedsiębiorców i mogą nie chcieć głosować w ogóle. Tyle, że muszą chyba wiedzieć, że nikt inny też się temu nie sprzeciwia i nikt tego nie zmieni - nie ma politycznej woli. I nie będzie.
A w ogóle to dlaczego ciągle mówisz KO, skoro to sztandarowy wyczyn Lewicy i pani Dziemianowicz Bąk ? Tusk i tak to częściowo storpedował, bo ona miała fantazje żeby inspektor PiPu miał moc działania wstecz :D Z tego co wiem, ta zmiana miała być wymuszona przez KPO, to miał być jeden z tych śmiesznych kamieni milowych - czy to nie Morawiecki przyklepał je w Brukseli ?
wyborcy kojarzą tą rewolucję to z obecnym rządem, stąd KO. To storpedowanie przez D. Tuska słabo mimo wszystko wyszło. Wiem o tych wytycznych KPO, ale zawsze można to jakoś obejść pewnie, żeby nie drażnić wyborców, nie raz tak było, że wprowadzano jakieś sztuczne przepisy dla pozorów. Skoro górnikom można dać 170.000 nieopodatkowanych pieniędzy to pewnie wszystko się da.
Oczywiście że zmaleją. Zarobki na b2b są wyższe, bo dostaje się brutto plus te 20% składek pracodawcy, które normalnie trafiłyby do ZUS. Często jest też rekompensata za brak urlopu. Jeśli to zostanie zamienione na UoP, to samo brutto zmaleje, do tego dojdą wyższe składki ZUS i podatek, więc spokojnie jakieś 30% mniej pracownik na etacie dostanie. Przynajmniej w przypadku tych lepiej zarabiających specjalistów.
Konfa krytykowała ten projekt od początku
Mowisz o doktorach z zarobkami 300,000 PLN za 1 dzien "pracy"?
Zejdz z IT. Branza IT w PL sie konczy.
A ktoś broni przejść na b2b? I kto tu kogo okrada? To są nasze zarobione uczciwie pieniądze. Jak sobie państwo zarobi, to będziesz mógł mówić, że ktoś okrada. Poza tym tylko drzecie gęby o cwaniaczkach, ale sami nie macie jaj żeby zrezygnować choćby z płatnego urlopu czy ochrony, którą daje kodeks pracy. Pies ogrodnika, sam nie weźmie, drugiemu nie da.
Nic prostszego - załóż działalność w jeden dzień, na drugi dzień podpisz kontrakt i się bogać! Powodzenia!
to pokaż ile płacisz tych składek i podatków to zobaczymy kto do kogo dopłaca. ludzie, którzy nawet nie potrafią liczyć najgłośniej krzyczą, że dopłacają.