Latać będzie mniej pustych samolotów, bo Unia zawiesza przymus, by pozwolenia na loty i wyloty na danym lotnisku wykorzystywać w 80 proc. Zmniejszą się i tak ogromne już straty przewoźników.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Silniki samolotów odpoczną na dłużej. Linie lotnicze zawieszają loty nie tylko do Włoch, ale też do innych państw. Chęć do podróży gaśnie przez koronawirusa. 

Lufthansa w marcu zawiesi ponad 7 tys., a Air France – KLM 3,6 tys. tylko z Paryża. Norwegian wytnie ponad 3 tys. od połowy marca do połowy czerwca. Hiszpania zakazała bezpośrednich lotów do Włoch, a to aż 9 proc. ruchu z tego kraju. Siatkę ogranicza też LOT. Już wcześniej zawiesił połączenia z Warszawy do Mediolanu i Wenecji, a także z Warszawy do Pekinu, z Budapesztu do Seulu, a także niektóre rejsy na trasie Warszawa – Seul. Do Włoch nie latają też Ryanair i Wizz Air.

Spokojnie na lotniskach 

Ruch na lotniskach miał od stycznia do marca zmaleć o 14 proc. – Koronawirus jest dla branży szokiem o niespotykanej skali – powiedział Olivier Jankovec, dyrektor generalny w ACI Europe, organizacji zrzeszającej lotniska. 

Przewoźnicy ponoszą ogromne straty – może to być do 113 mld dol. – z powodu utraty pasażerów z zawieszonych lotów, ale nie tylko.

Wiele samolotów lata pustych, bo według unijnych przepisów na zatłoczonych lotniskach muszą wykorzystywać przydzielone sloty, czyli pozwolenia na starty i lądowania, co najmniej w 80 proc. Inaczej pozwolenia może przejąć konkurent. Więc pełny czy nie, samolot musi polecieć, a to obecnie naraża przewoźników na ogromne straty.

Unia chce więc te przepisy złagodzić i zawiesić przymus wykorzystywania pozwoleń. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że sytuacja branży jeszcze się pogorszy, więc zmiany w przepisach mają być wprowadzone bardzo szybko. – Chcemy, aby linie lotnicze mogły w łatwy sposób utrzymać swoje lotniskowe sloty, nawet jeśli z powodu zmniejszenia zainteresowania lotami nie będą na nich wykonywać lotów. Przepisy będą miały charakter tymczasowy – powiedziała.

Lepiej dla środowiska

Dodała, że zmiany mają też przyczynić się do lepszej ochrony środowiska. Latanie pustymi samolotami oznacza bezsensowne przepalanie tysięcy ton paliwa.

Zmniejszone emisje szkodliwych gazów to już teraz pozytywny skutek uboczny koronawirusa. W Chinach emisje dwutlenku węgla zmniejszyły się o 25 proc., a dwutlenku azotu o 30 proc. Jak pisze "Guardian", według analityków może dojść do pierwszego od zeszłej dekady spadku w globalnych emisjach gazów cieplarnianych.

Optymiści liczą też na to, że ta zmiana zainspiruje nas do przemyślenia naszych zwyczajów transportowych. Wielu pracowników pracuje obecnie z domu i być może nie zrezygnują z tego w przyszłości, dzięki czemu ruch drogowy się zmniejszy. Może firmy przekonają się też na przykład do telekonferencji i ograniczą lotnicze podróże biznesowe. Taką decyzję podjął już Międzynarodowy Fundusz Walutowy wraz z Bankiem Światowym, które wiosną zastąpią zjazd w Waszyngtonie telekonferencją. To oznacza setki lub więcej podróży mniej w związku z tylko jedną imprezą. 

Poza Włochami nie ma większych utrudnień w innych środkach transportu. Obecnie do tego kraju nie jeżdżą pociągi austriackich kolei ÖBB; kończą one bieg w Villach i Innsbrucku. Do innych państw przewoźnik jeździ, ale trzeba się liczyć z dodatkowymi kontrolami sanitarnymi. Na granicach mierzona jest temperatura, trzeba też wypełnić specjalną ankietę. Bez zmian jeżdżą za to pociągi towarowe.

Pociągi PKP Intercity jeżdżą normalnie, natomiast przewoźnik wprowadził w pociągach karty lokalizacji w formie ankiety w językach polskim i angielskim. 

Flixbus nie jeździ we Włoszech 

Zapytaliśmy też o dalsze plany Flixbusa, największego przewoźnika autobusowego. Zawiesił obsługę połączeń tylko we Włoszech na połączeniach transgranicznych z i do tego kraju ze względu na ograniczenia podróży nałożone przez włoski rząd. Będzie to trwało co najmniej do 3 kwietnia. 

– Pasażerowie, których dotyczą zmiany kursowania, są przez nas na bieżąco informowani. W przypadku odwołania kursu istnieje możliwość zwrócenia biletu bez dodatkowych opłat – Michał Leman, dyrektor zarządzający Flixbusa w Polsce i na Ukrainie.

Większość pozostałych połączeń działa zgodnie z rozkładem. Na wybranych trasach mogą pojawić się opóźnienia lub zmniejszenie częstotliwości kursowania. – Dalsze zmiany rozkładu będą zależały od rozwoju sytuacji, w tym np. od decyzji władz administracyjnych – mówi Leman. 

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem