Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

25 maja zmieniło się podejście do prywatności we wszelkich instytucjach – firmach, organizacjach pozarządowych, urzędach itd. Nawet jeśli ktoś tego nie chciał, musi się dostosować, bo za łamanie nowych przepisów przewidywane są kary – w ostateczności finansowe, maksymalnie w wysokości 20 mln euro lub 4 proc. globalnych rocznych obrotów firmy.

Zmieniło się w związku z tym podejście do ochrony danych klienta. Prawa, które już mieli, zostały wzmocnione. Każdy konsument musi wiedzieć, kto, w jakim celu, jak długo i jakie jego dane przetwarza. To dlatego w ostatnich tygodniach każdy dostaje mnóstwo maili z informacjami o przetwarzaniu jego danych.

Konsumenci mogą też żądać usunięcia swoich danych lub ich przeniesienia. Mogą też żądać odszkodowania, jeśli ich dane będą przetwarzane w nieprawidłowy sposób – np. zostaną bez ich zgody przekazane komu innemu lub znajdą się w wycieku danych.

O tym, co RODO zmienia, jak należy go przestrzegać i jak z niego korzystać, opowie nasz ekspert podczas dyżuru telefonicznego z czytelnikami w redakcji „Wyborczej”. Każdą kwestię dotyczącą rozporządzenia wyjaśni Piotr Drobek, wicedyrektor departamentu edukacji społecznej i współpracy międzynarodowej w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych (czyli w dawnym GIODO).

Dyżur odbędzie się w czwartek w godz. 13-14. Zainteresowanych pomocą eksperta zachęcamy do kontaktu pod numerem tel. (22) 444 40 54 lub mailowo: interwencje@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.