Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Liczba zakażeń koronawirusem w Polsce stale się powiększa, rośnie też liczba osób poddawanych kwarantannie. Z obawy przed rozprzestrzenianiem się epidemii zamykane są żłobki, przedszkola i szkoły. Mają pozostać zamknięte do 27 marca. Dla rodziców to konieczność zapewnienia dziecku opieki.

Zasiłek opiekuńczy z ZUS. Ile wynosi?

Zgodnie z prawem rodzice dzieci, które nie ukończyły ósmego roku życia, w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły mogą liczyć na zasiłek opiekuńczy. Nieprzewidzianego, czyli takiego, o którym dowiadują się na mniej niż 7 dni przed zamknięciem.

W ciągu roku rodzice mają prawo do 60 dni usprawiedliwionej nieobecności w pracy i zasiłku opiekuńczego z powodu nagłego zamknięcia placówki oświatowej. Zasiłek przysługuje w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Mogą się o niego ubiegać zarówno osoby objęte ubezpieczeniem chorobowym obowiązkowo, jak i na przykład prowadzące działalność gospodarczą i dobrowolnie odprowadzające składkę na chorobowe. Zasiłek przysługuje matce i ojcu dziecka, a wypłacany jest temu z rodziców, który wystąpi o jego wypłatę.

Jak ubiegać się o zasiłek opiekuńczy?

Jeżeli rodzic jest zatrudniony na umowę o pracę, to wniosek o wypłatę dostarcza swojemu pracodawcy, a jeśli prowadzi działalność gospodarczą – przynosi go do najbliższego oddziału ZUS lub, jeśli posiada indywidualne konto na platformie internetowej ZUS, składa je online.

Rodzice zatrudnieni na umowę o pracę muszą dostarczyć pracodawcy wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego na druku ZUS Z-15A oraz oświadczenie o nieprzewidzianym zamknięciu placówki. Jeżeli zasiłek wypłaca ZUS, będzie także potrzebne zaświadczenie na druku Z-3 (w przypadku pracowników) lub Z-3a w przypadku pozostałych ubezpieczonych (np. pracujących na podstawie umowy-zlecenia) albo ZUS Z-3b – w przypadku osób prowadzących działalność.

Koronawirus i specustawa. Dodatkowe 14 dni wolnego

W związku z koronawirusem rząd przygotował specustawę i również ona wprowadza rozwiązania na wypadek zamknięcia placówki edukacyjnej. W przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego specustawa przyznaje rodzicom 14 dni na opiekę nad dzieckiem do ósmego roku życia uczęszczającym do tych placówek. To dodatkowy zasiłek, a więc nie wlicza się do obowiązujących 60 dni. Łącznie rodzice mają więc do wykorzystania 74 dni zasiłku opiekuńczego.

– Zasiłek przysługuje na równi matce i ojcu dziecka, ale nie wypłaca się go obojgu rodzicom, jest to zasiłek przysługujący jednemu z pracujących rodziców, który sprawuje opiekę – tłumaczy minister pracy Marlena Maląg. Wysokość dodatkowego zasiłku opiekuńczego to 80 proc. wynagrodzenia. 14-dniowy zasiłek opiekuńczy wypłacany jest na analogicznych zasadach jak dotychczas przyznawane zasiłki opiekuńcze z tytułu ubezpieczenia chorobowego.

 Co zrobić, aby otrzymać dodatkowy zasiłek na dziecko?

Aby otrzymać dodatkowy zasiłek, należy złożyć oświadczenie o nieprzewidzianym zamknięciu żłobka (druku ZUS Z-15 A). Formularz obowiązuje zarówno, gdy zasiłek opiekuńczy wypłaca płatnik, jak i wtedy, gdy wypłaca go ZUS – dostępne są do pobrania na stronie ZUS-u. Co ważne, nie jest konieczne uzyskanie zwolnienia lekarskiego u lekarza.

Co na dziecko powyżej ósmego roku życia?

Zasiłek opiekuńczy przysługuje tylko na dzieci do ósmego roku życia. Rodzice starszych pociech mogą w przypadku zamknięcia placówki edukacyjnej skorzystać z opieki nad dzieckiem. Pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy z tytułu opieki nad dzieckiem w wymiarze 16 godzin albo 2 dni z zachowaniem prawa do 100 proc. wynagrodzenia. Opieka nad dzieckiem udzielana jest na wniosek pracownika. Nie ma wzoru takiego wniosku, pracownik powinien przygotować pismo samodzielnie. Jeśli 2 dni to za mało, opiekun starszego dziecka będzie musiał wykorzystać urlop wypoczynkowy.

Zamknięta szkoła, co z pracownikami?

Zamknięcie szkoły, przedszkola czy żłobka to też utrudnienie dla zatrudnionych tam pracowników. Zgodnie z kodeksem pracy (art. 81 KP) pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania (wynagrodzenie zasadnicze bez dodatków i premii) określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania – 60 proc. wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Kodeks pracy mówi też, że pracodawca może na czas przestoju powierzyć pracownikowi inną odpowiednią pracę, za której wykonanie przysługuje wynagrodzenie przewidziane za tę pracę, nie niższe jednak od ustalonego wynagrodzenia. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.