Ustawa zmieniająca część zapisów kodeksu pracy, którą opublikowało właśnie Ministerstwo Pracy, ma wejść w życie z początkiem 2026 roku. Dzięki niej m.in. szybciej dostaniesz dłuższy urlop.

Ogłoszone na początku roku plany Ministerstwa Pracy dotyczące osób, które pracują lub pracowały na umowie zleceniu albo w ramach własnej działalności, zaczynają się materializować. Resort opublikował właśnie projekt ustawy, która zmieni kilka ważnych zapisów dotyczących sposobu, w jaki oblicza się ich staż pracy.

Dlaczego to istotna zmiana? Bo od stażu pracy zależy m.in. długość przysługującego nam urlopu, okresu wypowiedzenia lub wielkość nagród jubileuszowych i dodatków stażowych. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Aleksandra Sobczak poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Wystarczy ujednolicić opodatkowanie i oskładkowanie a większość interpretacji stanie się zbędna.
    @klik.klik
    Nadal pozostaje urlop oraz możliwość rozstania się z "pracownikiem" bez żadnych konsekwencji.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @klik.klik
    chyba coś nie jest zrozumiałe - działalność gospodarcza nie podlega kodeksowi pracy i nie ma żadnej socjalnej ochrony jak pracownik na etacie
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @Glos_2017
    Wystarczy, że podatki, składka ZUS itp. będą liczone tak samo od dochodu, niezależnie od tego z jakiej formy działalności/zatrudnienia ten dochód pochodzi i skończy się kombinowane ze sprzątaczkami B2B.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Na szczęście posłowie pomyśleli o sobie.
    już oceniałe(a)ś
    19
    2
    Do stażu pracy będzie się wliczać okres "pobierania przez bezrobotnego zasiłku i stypendium"
    Na tak durny pomysł, to nawet pisi przed wyborami nie wpadli.
    Brawo lewaki z ministerstwa lenistwa, zwanego ministerstwem pracy.
    @andrzejg52
    wyobraź sobie mózgu, że na tak durny przepis już dawno wpadli lewacy z pisiej republiki federalnej niemiec
    okres bezrobocia wlicza się tam do stażu pracy i okresu pracy potrzebnego do nabycia uprawnień emerytalnych
    a teraz tradycyjnie minusujcie fakty
    już oceniałe(a)ś
    6
    3
    @andrzejg52
    Jest się czym oburzać - w putinowskiej rosji takich rzeczy nie ma!
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @lwplwp
    Ale za to w putinowskiej Rosji jest najniższy wiek emerytalny, tak umiłowany przez nierobotny lud pisowski.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @ale.ja.bez.zadnego.trybu
    I dlatego w Niemczech jest "coraz lepiej".
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    "uczący się" nie płaci podatków, zusu i ma mu się to liczyć do stażu pracy. Do urlopu może tak, ale stażowy, to tak jakby pracować na 1/...... etatu i masz jubileusze itd.. Chyba to nie na tym polega.
    @lutra11
    Tak samo bezrobotny na zasiłku.
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    Skoro ktoś został wypchnięty na samozatrudnienie to doliczenie tego jako staż pracy jest zachętą i zwiększeniem możliwości do powrotu na UoP a nie „przyznaniem praw pracowniczych”
    już oceniałe(a)ś
    14
    4
    Proszę zlikwidować umowy-zlecenie. Kapitaliści to wymyślili żeby nie płacić za nadgodziny !!!
    @kieelich
    w ogóle to może do pracy nie przychodzić i tylko przelewać wypłatę
    już oceniałe(a)ś
    9
    16
    @kieelich
    Socjaliści to wymyślili żebyś mógł sobie po godzinach dorobić jeśli masz potrzebę i ochotę. A jeśli wolisz pierdzieć w stołek czy książki czytać to nie musisz mieć UZ.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    kosmetyka
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    Czteroletnie studia doktoranckie (czyli obecne szkoły doktorskie) są wliczane do stażu pracy od wielu lat. Co zresztą oznacza "utratę" przez wypromowanego doktora jednego roku - bo jeżeli ktoś ten doktorat zrobił, to do stażu wlicza mu się cztery lata, a nie pięć, jak przy studiach magisterskich. A studia doktoranckie niejako "anulują" magisterskie.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0