Niespełna miesiąc po wejściu w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) rząd odkrywa kolejne karty. Resort pracy przygotował ustawę, która jeszcze bardziej uprości procedurę przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty.
Do wprowadzenia przepisów regulujących m.in. definicję stosunku pracy (czyli mówiąc prościej: pracy na etat) zobowiązuje nas przyjęta przed dwoma laty przez Parlament Europejski dyrektywa platformowa. Na jej wdrożenie Polska ma czas zaledwie do grudnia tego roku. Rząd właśnie pokazał projekt pierwszych zmian.
Na czym będzie polegać domniemanie etatu?
Przygotowanie stosownej ustawy przypadło zarządzanemu przez Lewicę Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu resortu, dokument jest już gotowy i uzyskał wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu.
Wszystkie komentarze
A będziesz płacić 3 razy więcej za wysyłkę niż obecnie, czy też zaczniesz potem pociakać przedsiębiorcom, że powinni gwarantować darmowa wysyłkę towaru ze swoich sklepów/magazynów do ciebie, bo na pewno na tym tna żeby sobie kupić jacht i wybudować willę ?
A może trzeba bedzie dziemianowiczowym dekretem wprować przymus darmowego transportu towarów do klienta ?
Być może będziemy kupować mniej. A może bedziemy kupować wiecej, jeżeli osoby pracujące w złodziejskich warunkach pseudo b2b zaczną pracować w realnej relacji kodeksu pracy. Pamiętajmy że "wy" i "my" to są dokładnie te same osoby które są lub nie są chronione realnym prawem pracy.
Być moze rzeczywiście trzeba odejśc od przekonania że "mi się nalezy" Uber, nawet kosztem tego, że za pół roku to ja będę zatrudniona na zasadach Uberowych.
pozwalniają i obniżą wypłaty. Tyle uzyskacie
Ale nikt nie jest zmuszany do bycia kurierem.
teoretycznie masz rację, ale nie słyszałam okrzyków radości po zakończeniu krwiopijczych zleceń w Pyszne.pl. Sama nie korzystam z platform, ale z kurierów owszem. Pewnie koszty doręczeń pójdą w górę, na tyle, że Polacy ograniczą zakupy zdalne. Najwięksi sprzedawcy - jak zalando - i tak wynegocjują atrakcyjne ceny doręczeń, mniejsi sprzedawcy odczują to tak, jak Chiny cła na paczki, czyli spadkiem popytu. O to chodzi?
A dlaczego nie pocztą, płacąc za wysyłkę połowę tego co obecnie?
Nie znasz obecnych przepisów, obecnie zlecenie jest objęte pełnym ZUS, nawet składką chorobową, jeżeli zleceniobiorca nie ma opłacanych żadnych składek ZUS gdzie indziej. Więc o co jest ta ideologiczna walka?
No przecież napisał jasno, pracodawca nie ponosi tylu kosztów. Chociażby kosztu urlopu, macierzyńskich i wychowawczych, a jako wisienka na torcie jest szybki kop w tylek na pożegnanie zamiast odpraw i wypowiedzeń.
Ideologiczna walka zwykle pozbawiona jest logiki, bo jest ideologiczna.
Chociażby o płatny urlop misiu.
Można odwrócić pytanie, skoro nie ma takiej różnicy między zleceniem a umową o pracę to czemu firmy nie chcą oferować UoP? Co to za ideologiczne powody za tym stoją?
bo nie chcą mieć na stanie pracownic, których nie widzieli 5 lat, a płacą im z tego tytułu za urlopy (tak, urlopy naliczane za okresy zasiłkowe to patologia). A wystarczyłoby zlikwidować te absurdy plus ograniczyć płacone przez pracodawców chorobowe (i tak płacone są składki, więc z jakiej racji to pracodawca wyręcza ubezpieczyciela, także ten najmniejszy zatrudniający jedną czy dwie osoby), a nie trzeba będzie UoPów wpychać siłą. Wystarczy, aby państwo przestało przerzucać koszty socjalne na pracodawców, nie ma tu ideologicznych powodów.
Ale umowy zlecenia nie są proponowane tylko kobietom w wieku rozrodczym, tylko każdemu. O to właśnie chodzi - są gorsze i nie jest to żadna ideologia, tylko fakty. Są gorsze dla pracownika.
Klika Czarzastego to żadna lewica.
czy uważasz zatem, że kurierzy mogą być dymani w imię taniego dojazdu?
A jesteś gotowy/a płacić znacznie więcej za transport twoich paczuszek niż płacisz teraz ? Tylko szczera odpowiedź.
Powstaje pytanie o szkodliwośc zmiany tego stylu życia - bo jeżeli okaże się, że zyskują platformy za oceanem, a tracą ludzie na miejscu, to pamietajmy, ze klient jednej platformy jest czasem pracownikiem innej i szkodliwe zjawiska szkodzą pośrednio wszystkim.
Ty serio jesteś za łamaniem praw pracowniczych w imię taniej paczki z Chin?
Ludzie, to cud że nie jesteście za pełnym niewolnictwem, to dopiero się opłaca finansowo!
Jako wyborca lewicy też z tego nie korzystam. Bo nad każdym Uberem są gmachy darmozjadów, z których ten biedny kierowca utrzymuje.
Tak, jestem.
Bynajmniej. Uważam, że rozwiazywanie złożonych problemów prostackimi metodami, to zwykły populizm i pójście na skróty przez tępych, leniwych politykierów.
Populizm jeszcze nigdy niczego nie naprawił, a już na pewno nie trwałe i madrze.
Wierzę.
Jak zawsze w tego typu przypadkach, dla wielu kurierów to będzie wybór - być dymanym albo nie miec pracy w ogóle (bo ich stanowisko pracy zostanie zlikwidowane jako opłacalne). Oni ewidentnie wolą być dymani, niż nie mieć pracy, bo jednak pracują a nie siedzą w domu.
*jako nieopłacalne
Likwidacja smieciowek to populizm? Od kiedy?