W nowej wersji zegarek Apple Watch będzie mógł m.in. przeprowadzić badanie EKG i wykryć migotanie przedsionków. Gigant chce w ten sposób wejść w amerykański sektor ochrony zdrowia warty 3 bln dol.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zegarek ma zostać - według Tima Cooka, prezesa Apple'a - "inteligentnym strażnikiem zdrowia". Będzie monitorował pracę serca i wykonywał badanie EKG. Na razie jednak ta funkcja będzie dostępna tylko w USA. 

Poprzednie modele zegarka już potrafiły zmierzyć użytkownikom tętno. Zegarek określa tempo pracy serca dzięki czujnikom wykrywającym ilość krwi przepływającą przez nadgarstek. W przypadku nieregularnego tętna wykraczającego poza normę wysyła użytkownikowi powiadomienia. Poprzednie generacje z tą funkcją nie różniły się jednak od wielu urządzeń dostępnych na rynku mierzących pracę serca podczas treningów sportowych. Za sprawą EKG zegarek może poszerzyć potencjalne grono użytkowników i z gadżetu dla sali fitness przepoczwarzyć się w urządzenie medyczne.

Apple Watch sam wezwie pogotowie

Standardowo badania EKG wykonuje się u lekarzy i w szpitalach po podłączeniu elektrod do klatki piersiowej. Zegarek Apple przeprowadzi badanie w dowolnym miejscu, ale będzie w stanie wykryć wyłącznie migotanie przedsionków, czyli najczęstszy rodzaj arytmii. Zbyt późno diagnozowany, może prowadzić do niewydolności serca i udaru. Podczas testów zegarek wykrywał migotanie przedsionków z dokładnością 98 proc. Funkcję tę zatwierdziła już amerykańska Agencja Żywności i Leków. Badanie przeprowadzone przy pomocy zegarka ma jednak walor jedynie poglądowy, dopiero profesjonalna diagnostyka i konsultacja z lekarzem będzie mogła potwierdzić jego wynik.

Jeszcze w listopadzie 2017 r. Apple ogłosił partnerstwo z Uniwersytetem Stanforda, z którym prowadzi badanie Apple Heart Study nad migotaniem przedsionków. Do 2019 r. koncern ma przekazywać naukowcom dane medyczne ochotników korzystających z jego urządzeń.

Migotanie przedsionków
Według Światowej Organizacji Zdrowia choroby serca są najczęstszą przyczyną śmierci. Szacuje się, że na całym świecie z migotaniem przedsionków żyje ponad 34 mln osób. Lekarze zakładają, że w Europie może się z tym zmagać nawet co czwarta osoba w średnim wieku. Migotanie przedsionków jest sprawcą blisko 20-30 proc. wszystkich udarów.

- Jeśli czułość wykrywania będzie faktycznie przekraczać 90 proc., to zegarek może być idealnym rozwiązaniem z punktu widzenia kardiologów. Pozwoli na wielomiesięczne obserwacje rytmu serca w sposób nieinwazyjny. Może istotnie zwiększyć wykrywalność migotania przedsionków i umożliwić szybsze interwencje medyczne - przede wszystkim w postaci leków przeciwzakrzepowych zmniejszających ryzyko udarów. Może też pozwolić na rozpoznanie innych form arytmii - mówi Anna Skrobisz, lekarz z Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Niektórzy lekarze mają jednak obawy, że zegarek może wykrywać przypadki migotania przedsionków o niskim ryzyku, które nie wymagają leczenia. Może prowadzić do niepotrzebnego leczenia, być źródłem fałszywych alarmów i pogłębiać niepokój u hipochondryków.

Telemedycyna i ubezpieczenia

Zegarek świadczy też o tym, że producent iPhone’a chce - podobnie jak inni giganci technologiczni - wejść mocniej w sektor ochrony zdrowia, który w USA jest wart 3 bln dol. rocznie. Sektor ten tworzy 18 proc. amerykańskiego PKB. Przy pomocy swoich flagowych produktów - iPhone’ów i zegarków - wchodzi w rynek telemedycyny, który według analityków do 2020 r. ma być wart 36 mld dol. Według szacunków Becker Hospital Review tylko w tym roku z usług medycznych na odległość skorzysta ponad 7 mln Amerykanów.

W sytuacji, w której zegarek Apple Watch wykryłby nieregularne bicie serca, mógłby oferować np. czat z lekarzem albo połączenie telefoniczne. Na podstawie przesłanych danych lekarz mógłby ocenić, czy pacjent powinien zgłosić się na wizytę. Tego typu rozwiązania mogą odciążyć służbę zdrowia i ograniczyć niepotrzebne wizyty pacjentów. Mogą też uczynić z koncernów technologicznych nowych pośredników pomiędzy szpitalami a pacjentami.

Apple zapewnia, że dane zdrowotne gromadzone przez urządzenia należą wyłącznie do użytkowników, którzy mogą je przekazać prywatnym ubezpieczycielom. A ci na tej podstawie mogliby dynamicznie kształtować składki i np. osoby prowadzące aktywny tryb życia, czyli generalnie zdrowsze, mogłyby płacić mniej. Mniej aktywni - więcej.

Apple vs. polska konkurencja

Prezentacja nowego modelu Apple Watcha odbiła się też na konkurencji. Po konferencji kurs akcji polskiej spółki Medicalgorithmics, produkującej urządzenie PocketECG służące do diagnostyki zaburzeń pracy serca, poleciał w dół. Cena akcji spółki telemedycznej osiągnęła poziom z 2012 r. Urządzenie Medicalgorithmics pobiera dane z elektrod przypinanych do piersi pacjenta, a później wysyła je przy pomocy technologii Bluetooth do aplikacji. Dalej można przesłać je do lekarza. Za pomocą PocketECG można wykonać pełne badanie EKG i wykryć różne rodzaje arytmii - Apple Watch wykrywa tylko migotanie przedsionków.

- Cieszę się, że powstało narzędzie, które może wyselekcjonować pacjentów z zaburzeniami rytmu serca, w tym z migotaniem przedsionków. (...) Jeśli ta technologia zyska popularność, zwiększy to wolumen pacjentów na takie usługi jak nasza, czyli kompleksową diagnostykę arytmii. Raczej jest to jednak zła wiadomość dla innych dostawców narzędzi screeningowych EKG - oświadczył prezes Medicalgorithmics Marek Dziubiński.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej z ...
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem