W branży gamedev większość ludzi pracowała na umowach, które nie miały charakteru umów o pracę - mówi wicepremier Krzysztof Gawkowski. I deklaruje pomoc dla zwalnianych programistów. W rozmowie z Wyborcza.biz opowiada, co zrobi z podatkiem cyfrowym i co z inwestycją Intela. Deklaruje też kilkaset milionów złotych na fundusz AI. - Czas, żebyśmy stali się kuźnią kadr sztucznej inteligencji - stwierdza.

Bolesław Breczko, Wyborcza.biz: Zawiesiliście program darmowych laptopów dla czwartoklasistów. Dlaczego do tego doszło?

Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji: Przez ostatnie miesiące sprawdzaliśmy, jak wyglądał proces przekazywania laptopów w 2023 roku przez państwo dla uczniów. Dzisiaj możemy powiedzieć, że był to sposób chaotyczny i nieprzemyślany.

Na czym polegał ten chaos?

– Środki finansowe na ten program nie były nigdzie zabezpieczone, a wydawano je de facto na kredyt. Miało być finansowanie z Unii Europejskiej, ale gdy przyszliśmy do resortu, Komisja Europejska poinformowała nas, że te środki nie będą kwalifikowane. Jednocześnie środki w budżecie na rok 2024, o których mówił PiS, nie zostały zabudżetowane, bo nikt ich tam nie wpisał.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Małgorzata Bujara poleca
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    co za idiotyzm... "gamedev" nie jest zadnym wyjatkiem w swiecie "dev"... trzeba zlikwidowac umowy b2b
    @Costam11 dokładnie, raz że nie będą się "programiści 15K" migać od poprawnego opodatkowania (tak, wezmę sobie wszystko na firmę, a ty osiołku płać pełne podatki i VAT za elektronikę), a dwa - devjanuszexy typu sii czy inne comarchy też może w końcu dostaną po łapach.
    już oceniałe(a)ś
    17
    8
    @Costam11
    Tylko ilu realnie "pracowników" się na to zgodzić i się z tego ucieszy? Wśród moich znajomych tylko 1 osoba ucieszyła się z przejścia nie etat, reszta - 20-30-latki konsekwentnie odmawiają.
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    @SJUNDE
    Pewnie że informatycy będą przeciwko, tak samo jak przeciwko byli górnicy gdy odbierano im nieuzasadnione przywileje. No ale trudno. Polska jest w końcu "demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Model opodatkowania pracy IT w Polsce jest zaś najzwyczajniej w świecie niesprawiedliwy, bo pozwala na tworzenie fikcji omijającej umowy o pracę i zmniejszającej opodatkowanie wysoko zarabiającym białym kołnierzykom. I tak, wypowiadam się jako biały kołnierzyk.
    już oceniałe(a)ś
    19
    3
    @Costam11
    Tylko, żeby to nie było tak jak w kryzysie finansowym: jak jest dobrze, to mamy prywatyzację zysków (wszystko zgarniają banki, fundusze), a jak jest źle, to mamy nacjonalizację strat (te same banki i fundusze dostają państwowe subsydia).

    I jak jest fajnie, to wszyscy jesteśmy przedsiębiorcami, płacimy mały - w porównaniu z etatotwiczem o porównywalnych zarobkach - ZUS, jak ryczałtowy PIT i jest dolce vita. A jak w branży zaczynają się zwolnienia, to aj waj, że my biedni chcemy takich samych osłon jak mają pracujący na podstawie kodeksu pracy.

    Bo to jest po prostu jazda na gapę na koszt ,,frajerów" pracujących na etacie, którym zostaje - w przedziałach kwotowych, które zarabiają informatycy - jakies 60% ich pensji brutto. Resztę zjada klin podatkowy.
    już oceniałe(a)ś
    16
    2
    @Costam11
    A co jest takiego złego w b2b? W innych branżach też można się tak zatrudniać przecież. Dla pracodawcy to przecież niższy koszt, a że przy okazji pracownik dostaje więcej pieniędzy no to co w tym złego?
    już oceniałe(a)ś
    5
    5
    @Costam11
    to trzeba by to zrobić na całym świecie. Jak koszt 'robola' wzrośnie, to 'zamawiający' założy firmę za granicą i będzie z niej zamawiał robotę w jednoosobowej firmie w Polsce. Podwykonawca wykona 'usługę', która faktycznie jest eksportem usługi i nawet nie podlega VAT. Jak tu będą kombinować z zatknięciem dziury, to... programiście jest potrzebne wygodne krzesło, marny laptop i dobre łącze internetowe - może pracować na maszynie w chmurze. Kosztów nie generuje, pracuje w jednym tygodniu 18 godzin /24 a w drugim po dwie dziennie. To cykl twórczy nie do wykonania jako 'zatrudniony pracownik'. Wyjedzie sobie na dwa tygodnie w miesiącu albo i rzadziej. Tam wykona pracę i nie zapłaci nie tylko VAT, ale i składek społecznych. Ubezpieczy się dobrowolnie. Zawracanie biegu rzeki prowadzi do suszy - jak dowiedli towarzysze radzieccy. Na komunizm brak miejsca w przyrodzie.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    @kbabecki
    Dla pracodawcy niższy koszt, dla ,,pracownika" (piszesz ,,pracownika", a przecież mówimy o rzekomym ,,przedsiębiorcy") więcej kasy. Tylko dla budżetu, ZUS i NFZ mniej.

    Jeśli ktoś nie jest przedsiębiorcą, jego układ z pracodawcą spełnia znamiona stosunku pracy (pracuje pod kierownictwem, w czasie i miejscu oznaczonych przez pracodawcę, ryzyko gospodarcze ponosi pracodawca), to to nie jest żadne B2B. To po prostu oszustwo mające na celu wycyckanie fiskusa, a w ślad za tym nas wszystkich. Bo kto wie jak bardzo by się dało obniżyć bez szkody dla budżetu opoadtkowanie pracy na etat, gdyby część rzeczywistych etatowców nie udawała przedsiębiorców.
    już oceniałe(a)ś
    11
    1
    @kbabecki
    Nieuczciwa konkurencja z etatowcami i unikanie dokładania się do wspólnego, społecznego "wora", gdy dla doraźnych zysków etatowiec nagle zaczyna udawać przedsiębiorcę (Kodeks Pracy jasno definiuje stosunek pracy), nic się nie zmienia poza tym, że obie strony optymalizują sobie koszty i nagle zaczyna brakować pieniędzy w systemie na szkolnictwo, służbę zdrowia, emerytury, etc.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    Pracowników gamedev zrównać z górnikami! Emerytura w wieku 50 lat i niemożność zwolnienia. A i plus trzynastaka, barburka, deputat i piórnikowe.
    już oceniałe(a)ś
    36
    11
    Polska ma wielki IT-potencjał, trzeba go tylko mądrze wykorzystać - a przede wszystkim na spokojnie. "Co nagle to po diable"!!!
    @MR
    Wielki IT potencjał, ale dramatyczny brak potencjału w kadrach naukowych. Cały ten potencjał to co najwyżej montownia, a w świecie potrzebna jest innowacja.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @12346789
    W kadrach naukowych też jest całkiem OK (patrz polscy naukowcy w OpenAI, itp.), problem jest bardziej w biznesie i pieniądzach.
    AI nie jest bardzo drogą technologią (w porównaniu np. z produkcją procesorów), ale te kilkaset milionów o których mowa w artykule to za mało żeby dobić do pierwszej ligi. Powstaną jakieś startapy, które stworzą jakieś fajne, małe produkty, ale skończy się na tym, że wykupią ich Amerykanie - i tak Polska dostarczy Ameryce ludzi i technologie.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @tru.dat
    Ale nie chodzi mi tylko o naukowców od AI. Tylko o ogólny stan polskiej nauki. Bo w innowacji nie chodzi o to, aby wymyślić kolejne GPT, ale aby odnaleźć coś nowego przekrojowo w całej gospodarce.

    Jak sięgnąć pamięcią, od naukowców nigdy nie wymagało się myśli innowacyjnej. Może krótko po wojnie. Polska nauka jest nastawiona na przepisywanie tego co ktoś wymyślić. Weźmy zagraniczne badanie i sprawdźmy czy u nas uzyskamy te same wyniki.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Nieraz to sobie myślę, że ta pan Demia to dobrze zrobiła niektórym urzędnikom, że uruchomili to co było zawsze niemożliwe wysłanie dokumentów na adres mail drukowanie podpisywanie robienie zdjęcia i odsyłanie. Takie proste a przez 20 lat było niemożliwe.?
    @lukasz1972bialy
    w niektórych miejscach jest nadal niemożliwe: patrz Uniwersytety - wciąż nie umieją tego zrobić a dokumentacja finansowa jest nadal na papierze - rozpacz!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Całkiem niedawno na łamach forum GW przedstawiciele branży IT buńczucznie zapowiadali, że są świetni, że świetnie zarabiają i że reszta świata ma się odwalić. Tymczaem, okazuje się, że teraz na pozikmie rządowym trzeba sprzątać ten śmietnik.
    @nietaktowy bo są różne IT - akurat gamedev to śmietnik, bo to rynek pracodawcy (spytaj studenta informatyki, czy woli rzeźbić bazy danych, czy nowego Wiedźmina)
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @tru.dat
    Akurat problem leży zupełnie gdzie indziej. Pracownika do gamedevu jest ekstremalnie trudno znaleźć. Bo to specyficzna branża, wymagająca o wiele większych kwalifikacji niż rzeźbienie baz danych. Problemem jest bardzo duża niestabilność. Młode firmy łatwo uzyskują finansowanie na projekty, które może wypalą z X lat. A po dwóch latach te projekty są zabijane, bo jakiś anioł biznesu zakręcił kurek. Kiedy cały zespół pracuje na b2b takie decyzje są bardzo łatwe.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Nie wiem co to za wywiad - niektóre zdania/pytania bez składu - np. odnośnie p. Mironiuka. Pewnie ktoś poprawiał i wykreślał aż wyszło zdanie bez sensu i logiki.

    Większość odpowiedzi to "przyglądamy się", "czekamy na inne kraje", "obserwujemy"....

    Może warto jednak przyspieszyć to przyglądanie się i wykreować jakąś wizję - albo chcmey być liderem i kreować przyszły kształt gospodarki, albo będziemy czekać na sygnały od lobbystów i korporacji z innych krajów. Obecnie mamy całkiem niezłą sytuację - po kołtuńskim, chamskim rządzie PiS, który nie miał skrupułów, aby bez uzasadnienia, testów i konsultacji wprowadzać dziwne przepisy wprowadzenie pewnych reguł nawet po krótkich konsultacjach i tak zostanie uznane za postęp. Trzeba tylko odpowiednich i odważnych liderów z pomysłem i spójną wizją.
    @plusz
    wywiad jest po to żeby pokazać jaki to nowy rząd jest wspaniały i że coś robią, w przeciwieństwie do pisowców którzy przecież nie robili nic
    już oceniałe(a)ś
    5
    3
    @plusz
    Po 2 miesiącach trudno mieć spójną wizję wszystkiego. Zwykle rzeczy robi się albo szybko albo dobrze.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @paulisia43210
    8 lat mieli na wyrobienie sobie wizji - ale tego nie zrobili, bo zdaniem ich szefa jak ktoś ma wizje powinien iść do lekarza
    już oceniałe(a)ś
    3
    3
    @plusz
    Nie ma co wylewać dziecka z kąpielą. Jeśli polski rynek IT nie będzie konkurencyjny, to polscy deweloperzy pójdą płacić podatki gdzieś indziej.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @plusz
    Świetny komentarz, polskie rządy zawsze tylko kopiują z zachodu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Tak, od czterech lat staram się w sekretariacie szkoły podstawowej zdobyć kod żeby założyć dziecku legitymacje elektroniczną. I od czterech lat co najmniej raz na pół roku jestem odsyłany, że jeszcze nie załatwili. Cyfryzacja w szkołach to jest totalny dno tj. dwudziesty wiek, a na wsi to pewnie dziewiętnasty wiek. Bo ostatnia Afera z kredą w jednym ze szkół, pytam mojej córki a jak u ciebie w szkole też kradną kredy, ona mówi my nie mamy już od czterech pięciu lat normalnej tablicy, tylko elektronicznym. Wjęc myślę że na wsiach jest dramat.
    @lukasz1972bialy
    WIĘC -bo ktoś pomyśli, że u krytyków szkoły "jest dramat" z ortografią.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Obawiam się, że wymuszenie na informatykach pracy etatowej, może spotkać się ze zmasowanymi cyberatakami na stronę MC. Oczywiście nie ze strony pracodawców, tylko samych informatyków :-)
    @Fobos
    Bo co? Bo chcą dalej móc okradać państwo polskie, nie płacąc podatków?
    już oceniałe(a)ś
    5
    4
    @radiona
    Dobry informatyk nie musi okradać państwa polskiego. Może pracować dla dowolnego zleceniodawcy, z każdego miejsca na świecie gdzie jest internet.
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    @Fobos
    Bez obaw. Znakomita większość to umie w sieci znaleźć tutorial jak daną bibliotekę użyć. Nic więcej.
    Do hackowania trzeba więcej wiedzy
    już oceniałe(a)ś
    4
    0