Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Azerska ropa naftowa została dostarczona do białoruskiej rafinerii w Mozyrzu i ten zakład zaczął ją przerabiać - poinformował we wtorek Aleksandr Tiszczenko, rzecznik prasowy białoruskiego holdingu naftowego Biełnieftiechim.

W zeszłym miesiącu ten białoruski koncern ogłosił, że kupił trzy tankowce lekkiej ropy naftowej z Azerbejdżanu, aby zrekompensować w ten sposób niedobory surowca z Rosji. Pierwszy tankowiec z azerską ropą dla Białorusi pod koniec zeszłego tygodnia rozładowano w ukraińskim terminalu portowym w Odessie. Stąd ropę przetransportowano ukraińskimi rurociągami do białoruskiej rafinerii w Mozyrzu.

Drugi tankowiec z azerską ropą dla Białorusi przypłynął w niedzielę do Odessy i jego rozładunek miał się zacząć we wtorek. Łącznie w marcu Białorusi ma kupić 250 tys. ton azerskiej ropy, co zaspokoi ponad 10 proc. zapotrzebowania białoruskich rafinerii.

Rosja ropy nie daje

Wielkie rosyjskie kompanie naftowe od stycznia wstrzymały dostawy do Białorusi. Mińsk skarżył się, że z powodu zmian podatkowych w Rosji płaci za rosyjski surowiec ceny wyższe od światowych. Moskwa nie chciała jednak przyznać Białorusi ulgowych cen ropy, uzależniając to od pogłębienia integracji obu państw, czyli faktycznie od zgody na aneksję Białorusi przez Rosję.

Ostatecznie prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka deklarował, że Białoruś może płacić rosyjskim kompaniom światowe ceny za ropę - pod warunkiem rezygnacji przez rosyjskie koncerny z dopłat doliczanych od 2011 r. do ceny rosyjskiego surowca dla białoruskich rafinerii. Dotąd jednak Mińsk nie podpisał umów na takich warunkach z dużymi koncernami naftowymi z Rosji. Niewielkie ilości surowca sprzedają Białorusi tylko małe firmy naftowe z Rosji.

Koronawirus. Naftowa przecena

Od końca stycznia z powodu koronawirusa ceny ropy naftowej na światowych giełdach zaczęły spadać. A przed tygodniem zleciały aż o jedną czwartą, gdyż Rosja nie przyjęła propozycji cięć wydobycia złożonych przez organizację OPEC. W praktyce oznacza to koniec sojuszu Rosji z OPEC, co zapowiada wojnę cenową na naftowym rynku. Arabia Saudyjska już ogłosiła, że od kwietnia maksymalnie zwiększy wydobycie ropy i obniży jej ceny.

Władze Białorusi miały nadzieję, że w tej sytuacji Rosja przestanie blokować dostawy ropy. W zeszłym tygodniu rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak deklarował też, że rosyjskie warunki dostaw ropy dla Białorusi będą atrakcyjniejsze niż innych dostawców. 

Dotąd jednak te deklaracje nie przeistoczyły się w kontrakty. 

A ceny europejskiej ropy naftowej Brent w poniedziałek spadły poniżej 30 dol. za baryłkę - pierwszy raz od stycznia 2016 r. A we wtorek cena baryłki Brent zleciała już poniżej 29 dol.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.