Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Białoruś będzie negocjować z Rosją przełożenie przypadającej na ten rok spłaty 1 mld dol. długu.

„Porozumieliśmy się z prezydentem Rosji [Władimirem Putinem] i dziś nasz premier przeprowadzi rozmowy z [premierem Rosji] Michaiłem Miszustinem na temat restrukturyzacji [długu]” – powiedział w czwartek prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka cytowany przez rządową agencję prasową BiełTA. 

Dwa dni temu białoruskie ministerstwo finansów poinformowało, że w tym roku Mińsk ma do spłaty 3,6 mld dol. zagranicznych długów, a z tej kwoty do tej pory zapłacono już 2 mld dol. 

O rosyjskiej uldze w spłacie długów Łukaszenka poinformował po telewizyjnym wywiadzie Putina, w którym prezydent Rosji zakomunikował o stworzeniu rezerwy funkcjonariuszy służb specjalnych do ewentualnej pacyfikacji demonstracji na Białorusi. I zadeklarował pomoc „w obronie suwerenności, granic zewnętrznych Białorusi i ochronie jej stabilności”. Dzień wcześniej do Mińska drugi raz w ciągu tygodnia przyleciał specjalny rządowy samolot z Rosji, który zdaniem analityków obsługuje kierownictwo rosyjskiej bezpieki FSB. 

Przez ostatnie lata Łukaszenka zarzucał Rosji zawyżanie cen ropy naftowej i gazu dla Białorusi. Ale o ulgach w tych kluczowych dla Mińska kwestiach nie ma teraz mowy. Prolongata spłaty długu może zaś zapewnić Moskwie dodatkowe dochody z odsetek od pożyczonych pieniędzy. 

Mińsk wywiózł złoto z Niemiec

Łukaszenka podkreślił, że dzięki prolongacie spłat wobec Rosji w kasie Białorusi pozostanie 1 mld dol. „To będzie dobre wzmocnienie naszej narodowej waluty” – dodał. 

Przez ostatni miesiąc białoruski rubel stracił 9 proc. na wartości wobec dolara. A w ostatnich dniach w białoruskich kantorach zabrakło dolarów, masowo kupowanych przez ludność zaniepokojoną brutalnym rozpędzaniem demonstrantów przez milicję i aresztowaniami przywódców strajków oraz liderów opozycji.  

Jednak Łukaszenka przedstawił to jako sabotaż. „Teraz już otwarcie nasi wewnętrzni łajdacy wzywają do destabilizacji rynku finansowego. Niektórzy temu ulegli, zabierają z banków walutę itd.” – stwierdził Łukaszenka. 

Powiedział też, że na jego polecenie Narodowy Bank Białorusi sprowadził do kraju rezerwy złota znajdujące się za granicą. „Przeczuwałem i trzy miesiące temu poleciłem sprowadzić do kraju wszystkie rezerwy złota i waluty, zwłaszcza zapas złota. Nasze złoto co do grama sprowadzono do kraju i dlatego teraz nie ma katastrofy” – powiedział w czwartek Łukaszenka. 

Na początku sierpnia rezerwy walutowe Białorusi miały wartość 8,86 mld dol., a zasoby złota Białorusi na początku roku wynosiły 42,2 tony. Do tej pory większość swoich rezerw waluty i złota Białoruś przechowywała w europejskich bankach, głównie w Niemczech. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.