Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Prezes NBP prof. Adam Glapiński podjął decyzję o wyemitowaniu w trybie przyspieszonym i nadzwyczajnym monety kolekcjonerskiej i banknotu kolekcjonerskiego poświęconych obronie polskiej granicy wschodniej" - napisał Narodowy Bank Polski na Twitterze.

Bank nie poinformował jeszcze, co znajdzie się na monecie i banknocie. Nie wiadomo też, jaki będą mieć nominał.

To już kolejny okolicznościowy banknot w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, że 9 listopada do obiegu trafił 20-złotowy banknot z wizerunkiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Już w połowie października na budynku banku centralnego zawisł baner pokazujący ten banknot. A na nim wizerunek Lecha Kaczyńskiego, Stocznia Gdańska i Muzeum Powstania Warszawskiego. 

Na specjalne, kolekcjonerskie pieniądze emitowane przez NBP dotychczas trafiały postacie, których wkład w naszą historię był bezdyskusyjny. Byli to np. dwukrotna noblistka Maria Curie-Skłodowska (notabene jedyna kobieta w gronie wyróżnionych przez NBP), Juliusz Słowacki, Fryderyk Chopin czy słynny kronikarz renesansu Jan Długosz.

Wcześniej katastrofa smoleńska, jak również tragicznie w niej zmarła para prezydencka, została z okazji dziesiątej rocznicy tragedii upamiętniona specjalnymi monetami.

Ku czci wyrzucania dzieci do lasu

Komentarze szybko się posypały. 

Lena Kolarska-Bobińska, była europosłanka: "Już nie wie chłopina, co wymyślić, aby dostać następną kadencję".

Bartosz Arłukowicz (PO): "Wydajcie monetę na okoliczność 7-procentowej inflacji".

Karolina Głowacka z TOK FM: "Moneta ku czci wyrzucania do lasu kilkuletnich dzieci. Będzie się pięknie prezentować".

Glapiński walczy o kolejną kadencję

W ostatnich tygodniach NBP był też bardzo aktywny na Twitterze, publikując kolejne informacje o nagrodach przyznawanych na przestrzeni lat Glapińskiemu. Tuż po podwyżce stóp Glapiński dostał kolejną nagrodę. Tym razem była to specjalna nagroda gospodarcza za utrzymanie stabilności systemu bankowego w trakcie pandemii. Przyznana przez... prezydenta Andrzeja Dudę.

Zwiększona aktywność biura prasowego rozpoczęła się po publikacji rankingu magazynu "Global Finance", w którym Glapiński został określony jako jeden z najgorszych prezesów banków centralnych w Europie. Podobnie ocenieni zostali tylko prezesi na Białorusi i Ukrainie.

Glapiński walczy tym samym - i monetami, i postami na Twitterze - o kolejną kadencję. Jego urzędowanie kończy się w czerwcu 2022 r. i teoretycznie zgodnie z prawem mógłby zostać wybrany na drugą, sześcioletnią kadencję.

Ale ma na to marne szanse.

Kto na prezesa NBP?

Glapiński jest krytykowany za niewystarczające reakcje na rekordowy wzrost cen i drożyznę na sklepowych półkach. 

- Głównym odpowiedzialnym za to jest Narodowy Bank Polski - mówi wprost Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Ceny rosną w tempie 6,8 proc., drożeje niemal wszystko.

Przez miesiące szef NBP nie reagował na rekordową inflację i dopiero w październiku zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych. A będzie jeszcze drożej - w listopadzie wzrost cen może przebić 7 proc., w grudniu i styczniu wzrośnie do 8 proc. Szybki wzrost cen ma się utrzymać w całym przyszłym roku.

Większość ekonomistów bankowych nie ma wątpliwości, że decyzja była spóźniona o co najmniej kilka kwartałów. I nie zahamuje drożyzny, bo na efekty będzie trzeba poczekać kolejnych kilka kwartałów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.