W piątek w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpocznie się proces, który tygodnikowi "Polityka" wytoczyła Kuzbasskaja Topliwnaja Kompania (KTK), jeden z największych eksporterów rosyjskiego węgla do Polski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według magazynu "Press" rosyjska spółka wytoczyła proces tygodnikowi "Polityka" i jej dziennikarzowi Grzegorzowi Rzeczkowskiemu w związku z jego trzema artykułami na temat związków biznesowych KTK z Markiem Falentą. 

Ten przedsiębiorca był bohaterem tzw. afery podsłuchowej, która wybuchła w 2014 r. po ogłoszeniu przez tygodnik "Wprost" nielegalnie zarejestrowanych rozmów w warszawskich restauracjach ministrów rządu premiera Donalda Tuska i prominentnych menedżerów spółek skarbu państwa. 

W 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że tych nielegalnych nagrań dokonywano na zlecenie Marka Falenty, i skazał go za to na 2,5 roku więzienia. Po uprawomocnieniu się wyroku miał odsiadywać karę od lutego 2019 r., ale wcześniej wyjechał z Polski i został zatrzymany w Hiszpanii. Według rozgłośni RMF FM z więzienia wyszedł we wrześniu zeszłego roku. 

Pozew KTK

W zaskarżonych przez rosyjską firmę KTK artykułach w "Polityce" Grzegorz Rzeczkowski pisał, że "Falenta we współpracy z Rosjanami miał przejmować dla nich polskie firmy zajmujące się hurtową i detaliczną sprzedażą ich węgla. I to metodami mocno kontrowersyjnymi, rodzącymi skojarzenia z tymi, które są charakterystyczne dla reguł biznesu w stylu wschodnim". 

Według magazynu "Press" rosyjska firma uznała, że w tych artykułach naruszono jej dobra. W pozwie domaga się ustalenia naruszenia jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, a także opublikowania przeprosin w tygodniku "Polityka" i w serwisie Polityka.pl, a także 35 tys. zł na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych w Katowicach. 

"Sprawa jest bezprecedensowa, ponieważ mnie i "Politykę" pozywa firma należąca do kremlowskiego oligarchy, przyjaciela białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki" - powiedział Grzegorz Rzeczkowski magazynowi "Press". 

Miliarder ułaskawiony przez Kreml

Firma KTK jest kontrolowana przez Michaiła Gucerijewa, który był jednym z pionierów kapitalizmu w Rosji, zakładając w 1988 r. pierwsze w Związku Sowieckim joint venture z inwestorami z Włoch dla produkcji mebli. Z czasem Gucerijew coraz bardziej inwestował w energetykę i dwie dekady temu stworzył firmę naftową Russnieft. W 2007 r. władze Rosji zrzuciły na tę firmę lawinę zarzutów podatkowych i Gucerijew wyjechał z Rosji. Trzy lata później ku powszechnemu zaskoczeniu rosyjskich dziennikarzy zezwolono mu jednak legalne wrócić do Rosji, a potem odzyskał firmę Russnieft. 

W zeszłym roku za wspieranie samozwańczego prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki został objęty sankcjami USA i zaraz potem wycofał się z rady dyrektorów koncernu Russnieft. 

Dziennikarz odchodzi z "Polityki"

Proces z pozwu firmy KTK zacznie się wkrótce po ujawnieniu przez Grzegorza Rzeczkowskiego, że został zwolniony z "Polityki" i od kwietnia przestanie pracować w tym tygodniku.

Ta zbieżność zrodziła spekulacje, że dziennikarz został zwolniony z powodu kosztów, jakie ponosi tygodnik z powodu procesów wytaczanych za jego artykuły. 

Spekulacjom zaprzeczył Jerzy Baczyński, redaktor naczelny "Polityki". "Te sugestie są nieprawdziwe. W ramach porozumienia o rozstaniu, które zawarliśmy z panem Grzegorzem Rzeczkowskim, zobowiązaliśmy się do ochrony prawnej i ponoszenia wszelkich kosztów procesowych związanych z publikacjami w 'Polityce' teraz i w przyszłości - powiedział Baczyński magazynowi "Press" . I dodał: - Nigdy nie było tak, żebyśmy ulegali naciskom pod groźbą procesu. Zawsze przystępujemy do procesów, które w większości wygrywamy. Tak samo było w przypadku Grzegorza Rzeczkowskiego, który miał do dyspozycji pomoc prawną i finansową".

Naczelny "Polityki" zwolnienie dziennikarza wyjaśnił jego "niską aktywnością autorską". 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej z ...
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
"Niska aktywność autorska"... Czyli facet, który musi miesiącami prowadzić dziennikarskie śledztwa, żeby zdobyć informacje i dowody, zdaniem "Polityki" powinien pracować przy taśmie i na akord. Na Zachodzie za normę czasową na przygotowanie materiału śledczego uważa się nawet ROK. U nas "Polityka" chciałby chyba 48 godzin... Tym zwolnieniem Baczyński podpisuje wyrok na dziennikarstwo śledcze w Polsce. Zgadnijcie, kogo to ucieszy...
@terazja
A wydawałoby się, że w przypadku dziennikarza śledczego bardziej liczy się JAKOŚĆ publikowanego materiału niż ilość. Więc zarzut zupełnie od czapy.
już oceniałe(a)ś
27
4
@terazja
Zastanawiam się nad przedłużeniem prenumeraty
już oceniałe(a)ś
14
7
@mini1407528024271konto
Juz dawno jej nie mam.
już oceniałe(a)ś
7
4
@terazja
Ale trzeba mieć zryty beret żeby wypisywać takie kategoryczne sądy na podstawie jednego zdania z oficjalnego komunikatu.
już oceniałe(a)ś
12
3
@terazja
Polityka jest najlepszym tygodnikiem opinii w Polsce. Prenumeruję i będę prenumerował.
Pozdrowienia.
już oceniałe(a)ś
15
1
@BuryKot
Owszem,, jest najlepsza. Ale właśnie dlatego oraz tym bardziej należy od niej wymagać zachowania standardu.
już oceniałe(a)ś
5
3
@anty.ekolog
Ale trzeba mieć zryty beret, by osądzać po sobie i nie wpaść na to, że GW nie jest jedynym źródłem informacji o tej smutnej sprawie.
już oceniałe(a)ś
2
1
@zetbig0
No więc w kwestii oceny, czy ilość i jakość dostarczanego materiału jest adekwatna do czasu nań poświęcanego, Polityka różniła się od Rzeczkowskiego. Nie wiem jak chciałbyś to obiektywnie ocenić.
już oceniałe(a)ś
2
1
@anty.ekolog
dokładnie, być może to jakieś taktyczne zagranie, jakaś gra o której nie mamy pojęcia
już oceniałe(a)ś
2
1
Jeżeli piesek Władimira Rosstytutki idzie z pozwem do Polskiego sądu, oznacza to tylko że:
1. Wszystko zostało ponownie ustawione z Rydzo-komuną tak jak w przypadku Falenty.
2. Artykuł Rzeczkowskiego do szpiku prześwietlił machloje Rydzo-komuny z Gucerijewem.
3. Między obu punktami zachodzi koniunkcja.
@nikolaj_kosygin
pewnie chodzi o to, żeby wykończyć politykę i wówczas don orleone przejmie ją za złotówkę
już oceniałe(a)ś
4
1
Państwo powinno chronić swoich obywateli przed obcą mafią, ale jeśli Polską też rządzi mafia , to się dziwić. W dodatki pisowska mafia jest jakoś tak dziwnie wspierana przez kremlowską swołocz...
już oceniałe(a)ś
12
0