Od początku maja zmarło już trzech byłych polityków, którzy odegrali decydujące role przy podpisaniu umowy z Białowieży o likwidacji Związku Sowieckiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Rosji wciąż wielu marzy o odbudowie Związku Sowieckiego. Inni mówią wprost, że to niemożliwe. 

- To bełkot i utopia. Nie da się odbudować Związku Sowieckiego - powiedział pod koniec zeszłego tygodnia azerskiej gazecie "haqqin.az" Giennadij Burbulis, jeden z głównych architektów umowy białowieskiej z grudnia 1991 r., która faktycznie pogrzebała Związek Sowiecki. 

Niedługo po tej rozmowie zwłoki Burbulisa znaleziono w jednym z hoteli w Baku, gdzie ten były sowiecki i rosyjski polityk występował na Globalnym Forum w Baku. 

Śmierć Giennadija Burbulisa, który miał 76 lat, zaskoczyła jego rzecznika prasowego. Powiedział rosyjskim mediom, że Burbulis "nie chorował, czuł się świetnie i dopiero co wziął udział w pracach IX Globalnego Forum w Baku, na którym omawiano kwestię zagrożeń dla globalnego porządku". 

Koniec Związku Sowieckiego

Zapomniany nieco Giennadij Burbulis był jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych polityków w końcowym okresie istnienia Związku Sowieckiego i w początkowym okresie istnienia Federacji Rosyjskiej.

Karierę polityczną zaczął robić w okresie pierestrojki, czyli reform firmowanych przez Michaiła Gorbaczowa. W tym czasie Burbulis związał się z Borysem Jelcynem, reprezentującym polityków domagających się głębszych i szerszych reform demokratycznych niż te proponowane przez Gorbaczowa. 

Burbulis szybko został jednym z najbliższych współpracowników i doradców Jelcyna. To dzięki jego poparciu miał zaakceptować program rynkowych reform gospodarczych, które po rozpadzie Związku Sowieckiego w Rosji wprowadził Jegor Gajdar. 

Uczestniczył także w spotkaniu w grudniu 1991 r. w ówczesnej sowieckiej rezydencji rządowej Wiskule, podczas którego podpisano umowę o powołaniu Wspólnoty Niepodległych Państw, faktycznie likwidującą ZSRS. 

Decydujący cios zadał właśnie Burbulis, z którego inicjatywy wpisano do umowy sformułowanie: "Związek SRS kończy swoje istnienie jako podmiot prawa międzynarodowego i realność geopolityczna". 

Przez kilka miesięcy po podpisaniu umowy z Białowieży polityczne znaczenie Burbulisa rosło. Był wicepremierem w rządzie Jelcyna i uchodził za kandydata na wiceprezydenta Rosji. Wiosną 1992 r. Jelcyn zaczął go jednak odsuwać, ulegając presji mniej reformatorskich kręgów politycznych. W kolejnych latach był deputowanym do Dumy, niższej izby rosyjskiego parlamentu, później zasiadał również w Senacie Rosji. Nigdy już nie odgrywał tak ważnej roli jak w czasach przełomu między upadkiem Związku Sowieckiego a narodzinami współczesnej Rosji. 

Umierają jeden z drugim 

Burbulis to już trzeci z głównych autorów umowy o likwidacji Związku Sowieckiego, który pożegnał się z tym światem w ciągu zaledwie sześciu tygodni. 

Na początku maja zmarł w wieku 87 lat Stanisłau Szuszkiewicz, który sygnował umowę z Białowieży jako ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej Białoruskiej SRS, a potem Rady Najwyższej Republiki Białorusi. Nieco ponad tydzień później odszedł Łeonid Krawczuk (także przeżył 87 lat), który podpisał umowę z Białowieży jako pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy. 

Szuszkiewicz i Krawczuk od dawna chorowali i ich śmierć nie była tak niespodziewana jak Burbulisa.

Jelcyn, który również podpisał umowę z Białowieży i został pierwszym prezydentem Rosji, a w trakcie drugiej kadencji oddał władzę Putinowi, zmarł 15 lat temu. 

Według dziennika "RBK" obecnie żyją jeszcze cztery osoby, które przygotowały porozumienie o likwidacji Związku Sowieckiego. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej z ...
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Gdzie jest moja ulubiona wstążka czasu agresji ma Ukrainę?
już oceniałe(a)ś
12
0
No cóż. Gdyby nie kryrykował to by pewnie żył. Tam jest taka "wolność słowa", ze otwarta krytyka Putina skraca życie.
A odnośnie otwartej krytyki, to przypomniał mi się cytat z Ordo Iuris: ?Otwarta krytyka Federacji Rosyjskiej nosi nie tylko znamiona działalności wprowadzającej w błąd, ale jest także obłudnym postępowaniem, ukazującym wyłącznie jedną stronę medalu. (?) Rozwiązania normatywne dotyczące ograniczenia wolności słowa występują w każdym kraju" (tekst był dostepny na stronie internetowej Ordo luris do początku kwietnia 2022, potem strona zniknęła. Cytuję za wyborcza.pl artykuł z 29 kwietnia 2022 pt: "Suchanow: Jak proputinowska organizacja próbowała zrobić ze mnie putinowską agentkę").
już oceniałe(a)ś
7
0
Tytuł artykułu na ?poziomie? dziennika Fakt?
@jasiu1954
Dlaczego?
już oceniałe(a)ś
1
0
@nitupawruk
"Pomór likwidatorów Związku Sowieckiego. Burbulis ostro krytykował plan jego odbudowy" przeczytaj jeszcze raz i sobie odpowiedz...
już oceniałe(a)ś
2
0
nie od dziś wiadomo, że Putin morduje oponentów politycznych
już oceniałe(a)ś
0
0