Fortuna kołem się toczy, a w Blachotrapezie właśnie ostatni cykl zataczają kwestie dziedziczenia majątku po jednych z najbogatszych ludzi w Polsce. Finał sporów sądowych córek miliarderów Teresy i Jana Luberdów jest nieoczekiwany.
- Ostatnie wydarzenia przynoszą mi nadzieję - mówi Iwona Łach, córka założycieli Blachotrapezu. - Potwierdzam, że decyzje zostały podjęte - mówi Renata Luberda, która prowadzi firmę założoną przez rodziców.
Zarządzanie nią nie było łatwe, bo ostatni rok w Blachotrapezie upłynął pod znakiem sporów sądowych. Spór był tym bardziej zażarty, że sam Blachotrapez, pierwotnie rodzinna spółka dekarska, na przestrzeni lat wyrosła na budowlanego giganta, największego pracodawcę na Podhalu, a jej założycieli stali się jednymi z najbogatszych ludzi w Polsce.
Wszystkie komentarze
Obie miały takie firmy, tylko firma Renaty została później przejęta przez firmę rodziców. Takie "pojście na swoje", ale nie za daleko, a do tego pytanie, jak korzystne były powiązania finansowe między tymi spółkami :)
Tak jak bylo napisane: "tatuś nie radził sobie ze sprawami rodzinnymi"
Weź pod uwagę że pewnie było tak iż bliższa w ostatnich latach życia ojca była Renata bo spotykali się codziennie. Pewnie w jej głowie zakiełkował jak delikatnie wydymać siostrę. Najgorzej że wprowadziła to w życie. Jak by była mądra to zamiast spróbować okraść siostrę powiedziała by tak: słuchaj mamy w firmie udziały ty i ja. Ty nie kierujesz firmą bo nie chcesz, nie umiesz, masz inne życie itp (co jest zrozumiałe). Ja nią pokieruje za co dostanę wynagrodzenie w kwocie XXX - jak za normalną pracę. Będę starała się firmę rozwinąć i dbać by przynosiła jak największe dochody oraz by rosła pomnażając nasz majątek. W przypadku problemów, albo mocno ryzykownych interesów będziemy rozmawiały. Proponuję byś sobie zatrudniła księgowego który będzie weryfikował finanse. Obie mamy dzieci zróbmy tak by było co im zostawić. Szczerze? Obie na tym by wyszły dobrze. Mało tego na pewno któreś z dzieci chciało by się wdrożyć w biznes nie ważne czy jednej czy drugiej ważne by było chętne do kontynuowania linii biznesowej. Tak wygląda prawidłowa sukcesja. A na życie każdej wystarczy z tego tortu.
Znam inne powiedzenie: Pieniądze szczęścia nie dają tym, którzy ich nie mają!
Ale tu zaszła sprawa i chęć przejęcia majątku siostry.
A zadra zostanie na zawsze.
Szczególnie rak został wywołany przez pieniądze
dla pana? tak
Nie: "wilki", raczej "hieny"
nie obrażaj wilków
Hieny są bardzo rodzinne w dobrym znaczeniu tego słowa!