Wydawać by się mogło, że czasy, kiedy skarbówka nie miała narzędzi do ścigania karuzel VAT-owskich, dawno minęły wraz z modyfikacją prawa i rozwojem technologii. Tymczasem w wakacje resort finansów przeforsował przepisy, które według ekspertów cofają realia do czasów króla Ćwieczka, obciążając odpowiedzialnością firmy zachowujące się wobec fiskusa uczciwie.
Chodzi o nowelizację ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników, którą Sejm przyjął w drugiej połowie lipca. Resort finansów planował, że zmiany wejdą w życie już w październiku tego roku. Parlament uznał jednak, że biznes potrzebuje więcej czasu, by się do nich przygotować, i przesunął vacatio legis na styczeń 2027 roku. Do reformy zostało zatem kilkanaście miesięcy, ale problem polega na tym, że przedsiębiorcom trudno będzie się do niej przygotować, a raczej – zabezpieczyć przed jej konsekwencjami.
Wszystkie komentarze
Ten kij ma dwa końce - jeśliby pozostawić możliwość wyłudzeń działając w grupie (a jako nacja w tej materii jesteśmy wyjątkowo kreatywni) też byłoby źle. Nie dalej jak wczoraj znajomy, zupełnie nieproszony o zdanie, zadzwonił z propozycją - bardzo opłacalną podatkowo ale ewidentnie będącą transakcją pozorną - o czym on dobrze wie.
Na rok przed wyborami wkur…ją na siebie wszystkich. Nie twierdzę, że niektórych regulacji nie należy wprowadzać/zmieniać. Ale niech to robią z głową i tak, by zachować władzę. A tu chyba górę wzięła filozofia: nie zrealizowaliśmy żadnej obietnicy wyborczej ale za to wam damy w d..ę!
bicie na oślep przez aparat państwa to nie jest zwiększanie skuteczności
Tez mialem takie propozycje, od prowadzącego restaurację. A myslal, że jestem na ryczałcie. Dlatego uważam, że wszelkie ryczalty ewidencjonowane należy zlikwidować, całą dzialalność opodatkować wedlug skali.
Rząd po raz kolejny zamiast podnieść/uszczelnić podatki bankom, korporacjom, i bogatym - dociska tych, którzy mają mało - w tym przypadku drobnych przedsiębioców. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć inaczej jak to, że rząd jest w całkości przekupiony. Wydawałoby się, że to rządzi jakiś bankster.
Smutne ale prawdziwe
przez 8 lat rządów pisu ustawy powinny być już dawno przygotowane
i pierwszego dnia rządu Tuska wprowadzone
- religia do kościółka np.
Dzisiaj by wszystko już poszło w niepamięć
a tak to jest proszenie się o kłopoty na własne życzenie
A że oszuści ciągle poszukują nowych sposobów, państwo nie może pozostać bierne. Nie popieram tych zmian ale rozumiem.
"nie trzeba nic robić bo z tego rachunku automatycznie płacone są podatki". No właśnie, podatki, a czasem trzeba wybrać na inny cel, bo na innym koncie środków brak. Głodny sytego nie zrozumie.
solidarna odpowiedzialność to jakis oddech komunizmu
W punkt. Zachodziłem też w głowę o co chodziło z tym STORem. Ale chyba chodziło o STIR;)
Pokaz mi w Wyborczej jednego Dziennikarza, znającego się na gospodarce, ekonomii, finansach podatkach. Chociaż jednego. Wszystkie osoby dziennikarskie żerują na sensacji. To napędza klikalność.
A co ma wiedzieć autorka, która nigdy nie prowadziła firmy i nie rozumie jak wygląda jej księgowość.
A ja się pytam o solidarność w płaceniu podatku dochodowego? Dlaczego zwykły człowiek płaci 19/32% a bogacz ryczałt 3% ?
Palę ale się nie zaciągam ?
Baranie
Sorry ale już nie moge czytać takich Geniuszy
Ryczłt 3% jest od przychodów a nie dochodów
Jesli rozumiesz ten niuans
Bo ma Estoński System !
Ryczał stosują głównie ci, którzy nie mają żadnych wydatków, tak więc dla nich przychód=dochód
Litosci, ty nie jestes baranem tylko.......m
Nie wiem jak Wy, ale ja bym czuł się znacznie bezpieczniej, a moje zaufanie do państwa wzrosłoby niepomiernie. W końcu, uczciwi nie mają się czego bać.
Żeby zaufanie wzrosło to wpierw musi być choćby minimalne .
Moje bezgraniczne zaufanie do państwa polskiego powoduje, że podzielam Twoje zdanie.